Kultowy album, który podzielił Polaków. Autor nie doczekał się premiery na żywo
Grzegorz Ciechowski jako Grzegorz z Ciechowa stworzył coś, czego wcześniej w polskiej muzyce nie było. Teraz, prawie 30 lat po premierze płyty "ojDADAna", ten kultowy album zabrzmi na żywo. A stanie się to podczas finałowego koncertu festiwalu Fama 2025.

Gdy w 1996 roku Grzegorz Ciechowski sięgnął po archaiczne przyśpiewki ludowe i wtopił je w pulsujące elektroniczne beaty, wiele osób przecierało oczy ze zdumienia. W czasach dominacji radiowego popu i rocka z Zachodu, nagle z głośników zaczęły płynąć słowa "ni majo koguta" - śpiewane przez biłgorajską pieśniarkę Annę Malec - podbite klubowym basem i gitarowym riffem. Tak powstała "ojDADAna" - płyta, która rozpoczęła erę polskiego pop-folku.
Inspiracją była kaseta Polskich Nagrań z tradycyjnymi pieśniami z różnych regionów. Jedna z nich - jak wspominał sam Ciechowski - "idealnie pasowała" do wcześniej skomponowanego przez niego podkładu. Reszta była efektem długich godzin spędzonych w archiwach i mozolnego dopasowywania wokali śpiewaków ludowych do współczesnych aranżacji.
Między inspiracją a kontrowersją
"OjDADAna" szybko zdobyła uznanie słuchaczy, ale nie wszystkich przekonała. Niektórzy etnomuzykolodzy i artyści zarzucali Ciechowskiemu powierzchowność, a akompaniamentowi - brak głębi. Krytycy twierdzili, że za sukcesem płyty stoi raczej chwytliwa egzotyka niż rzeczywiste zrozumienie i szacunek do tradycji.
Jednak wielu muzyków dostrzegło w projekcie Ciechowskiego coś więcej - inspirację do własnych poszukiwań. - To "ojDADAna" przetarła szlaki zespołom takim jak Brathanki czy Golec uOrkiestra - mówił Jacek Królik, który sam grał na gitarze na tej płycie.
Koncert, który się nie wydarzył - aż do teraz
Choć "ojDADAna" zdobyła uznanie i wysokie miejsca na listach przebojów, nigdy nie doczekała się koncertowej wersji. Ciechowski zmarł niespełna sześć lat po premierze płyty, a projekt pozostał zamkniętym, jednorazowym eksperymentem. Aż do teraz.
23 sierpnia 2025 roku w Amfiteatrze im. Marka Grechuty w Świnoujściu po raz pierwszy zabrzmi materiał z "ojDADAna" - zrekonstruowany, zreinterpretowany i zagrany na żywo w ramach koncertu finałowego festiwalu Fama. Tytuł wydarzenia mówi wszystko: "Tu był Grzegorz z Ciechowa".
Miuosh na czele współczesnej wersji "ojDADAna"
Do projektu zaproszono artystów z różnych światów - od folku przez muzykę klasyczną, aż po hip-hop. Na scenie pojawi się Miuosh, raper i producent, który od lat nie boi się łączyć śląskich korzeni z nowoczesnym brzmieniem. Towarzyszyć mu będą m.in.:
Dorota Błaszczyńska-Mogilska i Wiola Jakubiec - skrzypaczki i wokalistki specjalizujące się w muzyce tradycyjnej,
Grzegorz Kowalski - basista znany z projektów z Kwiatem Jabłoni, Tede i Chivasem,
Agata Jonczak - wiolonczelistka koncertująca z NOSPR i Sinfonią Varsovią,
Michał Wódz - klarnecista i klawiszowiec związany z teatrem i zespołami rockowymi,
oraz Stefan Błaszczyński - multiinstrumentalista, kompozytor i współzałożyciel Brathanków.
Całość uzupełnią wizualizacje przygotowane przez poznańskich twórców - Bartka Micińskiego i Jakuba Januszewicza.
Hołd dla artysty i jego ostatniego eksperymentu
Grzegorz Ciechowski wielokrotnie był jurorem festiwalu Fama, wspierał młodych artystów i angażował się w wydarzenia na jego scenie. Koncert "Tu był Grzegorz z Ciechowa" jest nie tylko pierwszym wykonaniem "ojDADAna" na żywo - to także symboliczny powrót artysty do miejsca, które było mu bliskie.
To spotkanie z dziedzictwem, które wyprzedziło swoje czasy - i które, jak się okazuje, nadal inspiruje.





![Wielki finał 13. edycji "Must Be The Music" [RELACJA NA ŻYWO]](https://i.iplsc.com/000MSLNAJY5UWX1B-C401.webp)
![Jutes "Far From Dilworth Tour": Polacy znowu najlepsi [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MSLEGOAF93N16-C401.webp)

