Krzysztof Zalewski zapowiada przerwę w tworzeniu muzyki. "Pożegnam się na dłuższą chwilę"
Podczas trwającej trasy "ZGŁOWY TOUR III", która od miesięcy wypełnia sale koncertowe, Krzysztof Zalewski ogłosił decyzję, jakiej niewielu się spodziewało. Po finałowym występie na warszawskim Torwarze wokalista na dłuższy czas wycofa się z publicznego życia. Nie jest to jednak gest rezygnacji - przeciwnie, początek kolejnego etapu.

Wiadomość o przerwie nie padła ze sceny, lecz podczas rozmowy w podcaście Studio 96.0. Krzysztof Zalewski, znany z niechęci do niepotrzebnego rozgłosu, zakomunikował swoją decyzję w sposób niemal mimochodny, choć jej konsekwencje są dla fanów znaczące.
"Gramy do końca roku i potem jest chwila przerwy. (…) Pożegnam się z państwem na dłuższą chwilę"- powiedział.
Słowa te odbiły się szerokim echem, bo Zalewski od ćwierć wieku należy do grona najbardziej aktywnych i wszechstronnych artystów w kraju. Zaczynał jako nastoletni laureat "Idola", później współpracował z Nosowską, Brodką, Hey czy Muchami, a w ostatnich latach wypracował własny język muzyczny rozpoznawalny od pierwszych taktów.
Chęć poszukiwań zamiast przemęczenia
Zalewski podkreśla, że przerwa nie wynika z kryzysu twórczego ani wyczerpania. To raczej świadoma rezygnacja z ciągłego pędu, którego w pewnym momencie nie da się już pogodzić z potrzebą rozwoju.
"Muszę pozdobywać doświadczenia życiowe. Pojeździć po świecie, pospotykać się z różnymi "magikami" ze świata muzyki, żeby następną płytą mocno was zaskoczyć"- wyjaśnił.
W jego słowach pobrzmiewa przekonanie, że artysta musi co jakiś czas zanurzyć się w inne środowiska, by nie zacząć powtarzać własnych pomysłów. Na współczesnej scenie podobne deklaracje nie są rzadkością - dłuższe pauzy brali ostatnio również Podsiadło czy Koteluk, a ich powroty przyniosły im najbardziej dojrzałe albumy.
Niespodzianka dla słuchaczy przed planowaną przerwą
Zanim jednak Zalewski całkowicie zniknie ze sceny, zaplanował prezent dla fanów. W trakcie intensywnej trasy powstały trzy premierowe piosenki, które zostaną wydane jako rozszerzenie albumu "ZGŁOWY".
"Udało mi się napisać trzy piosenki i postanowiłem, że muszę je nagrać i oddać słuchaczom, bo na chwileczkę nas nie będzie" - zapowiedział.
Premiery mają ukazać się w najbliższych tygodniach. Dla wielu będzie to forma "pożegnania", ale też zapis momentu, w którym artysta świadomie wstrzymuje koło własnej kariery.








