Sanah tego lata koncertuje na największych obiektach w Polsce. W ramach stadionowej trasy odwiedziła m.in. Gdańsk, Poznań, Wrocław i Białystok, a 14 sierpnia wystąpiła na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana w Krakowie. Był to pierwszy tak duży koncert zorganizowany na tym obiekcie od zakończenia jego przebudowy.
Na trybunach i płycie pojawiło się około 40 tys. fanów. Dopiero po zakończeniu wydarzenia i usunięciu koncertowej infrastruktury można było sprawdzić, jak kilkudniowe przygotowania wpłynęły na boisko.
Koncert Sanah zostawił ślady na murawie
Najbardziej ucierpiały miejsca, w których ustawiono scenę oraz ciężki sprzęt. Na trawie powstały koleiny i wgniecenia, przez co dalsze korzystanie z boiska bez przeprowadzenia prac nie było możliwe.
Organizator miał od początku odpowiadać za naprawę fragmentów zniszczonych podczas koncertu. Wisła Kraków postanowiła jednak wykorzystać sytuację i wymienić całą murawę. Klub uznał, że częściowe łatanie nawierzchni mogłoby wpłynąć na jej jakość.
"Wymieniona zostanie cała murawa. Jest okazja, aby to zrobić. Postanowiliśmy doinwestować do tego ze swojej strony" - przekazał prezes Wisły Jarosław Królewski, cytowany przez "Gazetę Krakowską".
Koszt całej operacji ma wynieść około 900 tys. zł. Większość tej kwoty pokryje organizator koncertu. W finansowaniu pozostałej części ma uczestniczyć Wisła, a w doniesieniach pojawia się również Wieczysta Kraków, która także rozgrywa mecze na tym stadionie.
Miasto otrzymało około 200 tys. zł
Według Radia Kraków wpływ miasta z organizacji wydarzenia wyniósł około 200 tys. zł. Zestawienie tej kwoty z kosztem nowej murawy wywołało pytania o opłacalność udostępniania stadionu na koncerty. Różnica nie zostanie jednak pokryta z miejskiego budżetu.
Przedstawiciele Zarządu Infrastruktury Sportowej zapewniają, że ewentualne uszkodzenia brano pod uwagę jeszcze przed rozpoczęciem przygotowań. Przy imprezie tej wielkości trudno całkowicie wyeliminować zagrożenie dla nawierzchni.
"Było to ryzyko wpisane już w wydarzenie. Już na samym początku je zakładaliśmy" - tłumaczył Sławomir Farbaniec z krakowskiego ZIS-u.
Kraków nie zamierza rezygnować z organizowania na stadionie kolejnych wydarzeń muzycznych. Obiekt ma zarabiać nie tylko podczas meczów, choć jego podstawowym przeznaczeniem nadal pozostaje sport.











