Do dramatycznej sytuacji doszło 6 sierpnia, tuż przed zaplanowanym koncertem Earth, WInd & Fire w Chase Center. Wydarzenie odwołano na kilka minut przed startem. Grupa poinformowała wtedy, że nie może wystąpić z powodu nagłego problemu zdrowotnego dotyczącego jednego z jej członków.
Według służb ratunkowych z hali do szpitala trafiła osoba w stanie krytycznym. Później bliscy Parisa potwierdzili, że chodziło o perkusistę.
Zobacz również:
Krótka chwila nadziei
Przy muzyku pozostają jego żona Kathy, córka Kyla oraz przyjaciel Eddie M. Rodzina przekazała, że w pewnym momencie John Paris odzyskał świadomość, otworzył oczy i zapytał o żonę.
Po jej zobaczeniu miał zwrócić się do przyjaciela słowami: "Zabierz mnie stąd, stary!"
Bliscy opisali ten moment jako powrót znanego im, pełnego humoru Johna: "Przez kilka cennych chwil wszyscy zobaczyli Johna, którego znają i kochają. Były łzy, śmiech, uściski i nowa nadzieja. Niestety, ta chwila nie trwała długo".
Stan znów się pogorszył
Niedługo później pojawiły się kolejne komplikacje. Muzyk miał trudności z oddychaniem, a jego ciśnienie wzrosło. Z tego powodu medycy ponownie wprowadzili go w śpiączkę farmakologiczną.
Rodzina podkreśla, że Paris reaguje na muzykę puszczaną przy jego szpitalnym łóżku. Jednocześnie trwa zbiórka środków na pokrycie kosztów jego leczenia oraz hospitalizacji. Udało się zebrać już niemal 70 tys. dolarów z planowanych 75 tys.
John Paris dołączył do Earth, Wind & Fire w 2001 roku. W swojej karierze współpracował także z Patti LaBelle i Sheilą E., a z legendarną grupą pojawił się m.in. na albumach "The Promise", "Illumination", "Now, Then & Forever" oraz "Holiday".











