Reklama

Kiedy Doda spoważnieje?

Doda opowiada portalowi INTERIA.PL o wielkiej szansie, jaka przed nią stoi, o tym, w jakiej sytuacji musiałaby "strzelić sobie w łeb", zdradza również, dlaczego wciąż nie chce spoważnieć.

25-letnia wokalistka jest laureatką nagrody MTV dla Najlepszego Polskiego Wykonawcy. Dzięki temu rywalizuje o miano Najlepszego Europejskiego Artysty, którego wybiorą widzowie w internetowym głosowaniu. Pięciu najlepszych wykonawców z całej Europy wystąpi podczas gali MTV Europe Music Awards, która odbędzie się 5 listopada w Berlinie.

Reklama

- Pierwszy raz w historii polski laureat może wystąpić na gali, gdzie będzie Jay-Z, Robbie Williams i wszyscy artyści światowego formatu. Teraz od głosów będzie zależeć, czy tam wystąpię, czy nie. Dwa lata temu, kiedy odbierałam nagrodę w Monachium, nawet nie było takiej opcji. Uważałam, że to jest mega niesprawiedliwe - podkreśla Doda w rozmowie z INTERIA.PL.

Mimo szansy, jaka się przed wokalistką otwiera, ona sama nie ma wątpliwości, że przebicie się Polaka na światowym rynku muzycznym graniczy z cudem.

- Nikt o nas nigdy nie usłyszy. W Polsce artysta czuje się jak Picasso, który dostał dwa kolory do malowania - uważa piosenkarka i porównuje nasz rynek do brytyjskiego, gdzie krajowe przeboje automatycznie stają się przebojami światowymi.

Doda w swoim żywiole - zobacz video!

Doda odniosła się także do negatywnych komentarzy na swój temat, z którymi zmaga się już od kilku lat.

- Ocena innych nie powinna nas dotykać. Ty możesz powiedzieć, że mam beznadziejne nogi i beznadziejne rajstopy, a ja jestem nimi zachwycona. Czym mam się przejąć? Oczywiście przyjmę to, ale za chwilę zapomnę. Za pięć minut już będę myślała o czymś innym. Cieszę się, że jestem obiektem dyskusji. Gorzej gdyby przechodzili obojętnie. To bym musiała sobie strzelić w łeb - żartuje Dorota Rabczewska.

Wokalistka przyznała, że jej zachowania to taka "kontrolowana ściema". Doda łączy świadome kreowanie wizerunku ze spontanicznością. I zapowiada, że nas w przyszłości solidnie zaskoczy.

- Wszystko co robię, jest spontaniczne, ale z drugiej strony intuicyjnie przemyślane. Ja chcę być odbierana jako jajcara, trzpiotka, w ogóle totalna beztroska, ale pewnie przyjdzie moment, kiedy powiem sobie dość i zacznę rozmawiać poważnie. I wtedy wszyscy się zdziwią - przekonuje Doda.

Czy Doda znajdzie się wśród piątki laureatów głosowania na Najlepszego Europejskiego Artystę, dowiemy się 2 listopada. MTV przyjęło system liczenia głosów zbliżony do tego stosowanego na Eurowizji. Zwycięzca z każdego kraju otrzyma 22 punkty - laureatem zostanie wykonawca z największą liczbą punktów, a nie głosów.

Zobacz teledyski Dody na stronach INTERIA.PL.

Czytaj także:

Doda bez Mai?

Doda dobrem narodowym?

Doda pokaże Europie hardcore?

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Doda | Nie | dodaj | MTV

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje