Kesha w ostatniej chwili odwołała pierwszy koncert w Europie! "Obiecuję, że wynagrodzę wam to"
Wraz z początkiem marca Kesha zaczęła przygotowywać się do europejskiej części swojej trasy koncertowej, promującej album "Period". Pierwszy z zaplanowanych występów miał odbyć się w Berlinie. Dzień przed show artystka opublikowała na Instagramie nagłą wiadomość. Okazuje się, że z powodu odwołanych lotów nie jest w stanie wydostać się z Australii. Zmuszona była anulować wydarzenie. "Czekałem na jutrzejszy dzień 16 lat" - piszą zawiedzeni fani.

Kesha to światowej sławy gwiazda obecna na scenie od ponad 15 lat. W 2010 r. zadebiutowała energetycznym albumem "Animal", na którym znalazł się hit "TikTok". Piosenka zyskała rozgłos w niemal wszystkich krajach świata, stała się absolutnym przebojem, podbiła najważniejsze notowania, detronizując nawet "Bad Romance" Lady Gagi, i sprawiła, że Amerykanka niedługo później zyskała status ikony popu. Do dziś aktywnie koncertuje i nagrywa kolejne krążki, zdobywając coraz szersze grono odbiorców.
Kesha promuje swoje szóste wydawnictwo trasą koncertową
Obecnie amerykańska artystka jest w trakcie trasy koncertowej "The T--- Out Tour", promującej jej szósty album studyjny zatytułowany "Period". Światowe tournee rozpoczęło się w lipcu 2025 r., koncertem w Utah w USA, a finał zaplanowany jest na 10 lipca 2026 r. w Londynie. Kesha nie jest jedyną gwiazdą występów, bowiem w muzycznej wyprawie dookoła świata towarzyszy jej zespół Scissor Sisters, który w 2024 r. powrócił na scenę po dłuższej przerwie.
"Gdy po prostu nie masz już w sobie ani krzty chęci dowiedzenia się, co inni o tobie myślą, i jesteś gotowy, by wyrazić siebie w najbardziej autentycznej formie. Chcę stworzyć bezpieczną przestrzeń, w której ludzie będą mogli poczuć się jak najbardziej prawdziwa wersja siebie - kochana i doceniana za to, kim jest" - opowiadała o zamyśle trasy koncertowej Kesha.
Podczas koncertów artystka prezentuje zarówno utwory z najnowszego krążka, takie jak "The One" czy "Joyride", a także hity sprzed ponad dekady, dzięki którym zdobyła popularność - "Die Young", "Timber" oraz "Tik Tok". Wraz z ostatnim dniem lutego zakończyła australijską i nowozelandzką część tournee, szykując się na podbój Europy. We wtorek, 3 marca, ogłoszono jednak, że pierwszy koncert na Starym Kontynencie nie odbędzie się zgodnie z planem.
Nagłe wieści w sprawie występu Keshy w Berlinie. "Nie ma mowy, żebyśmy zdążyli tam na czas"
Do sieci trafiły nagłe, przykre wieści o odwołaniu pierwszego z europejskich koncertów Keshy, który miał odbyć się 4 marca w Uber Eats Music Hall w Berlinie. Amerykańska piosenkarka zmuszona była anulować występ z powodu opóźnień w lotach.
"Do moich berlińskich zwierząt, moje i mojej ekipy loty, z Australii do Europy, zostały odwołane. Siedziałam i modliłam się na lotnisku" - napisała Kesha w relacji na Instagramie. "Nie ma mowy, żebyśmy zdążyli tam na czas - jestem zdruzgotana. Obiecuję, że wynagrodzę wam to, kiedy tylko będę mogła wrócić. Bardzo was kocham i proszę, bądźcie bezpieczni" - dodała gwiazda.
Nie podano oficjalnych powodów opóźnień w podróży, lecz można podejrzewać, że związane są one z niebezpieczną sytuacją na Bliskim Wschodzie. Loty na międzynarodowych lotniskach, m.in. w Dubaju czy Dosze, zostały w ostatnich dniach zawieszone.
Fani zawiedzeni odwołanym koncertem Keshy w Berlinie. Europejska część trasy stoi pod znakiem zapytania
"Dosłownie wypłakuję oczy", "Jestem zdruzgotany, czekałem na jutrzejszy dzień 16 lat! Mam nadzieję, że przełoży", "Nie wierzę w to!", "Jestem już w drodze do Berlina i kompletnie nie wiem, co teraz zrobić", "16 lat temu zdobyłem bilety - koncert odwołano. Teraz sytuacja się powtarza. Ekstremalny pech", "Kesha, błagam, przełóż koncert, a nie całkowicie odwołuj..." - czytamy w komentarzach zawiedzionych fanów na Instagramie.
W związku z tym, że trasa koncertowa "The T--- Out Tour" nie obejmuje Polski, wielu słuchaczy Keshy z naszego kraju wybierało się na koncert artystki do Berlina. Stolica Niemiec jest bowiem najbliższym od nas przystankiem w tournee piosenkarki. Niestety, okazuje się, że nie będzie im dane usłyszeć na żywo tanecznych hitów Amerykanki.
W kolejnych dniach koncertowy kalendarz Keshy obfituje w następne europejskie występy. 6 marca wokalistka ma zaśpiewać przed paryską publicznością w hali Zénith, a już dzień później planuje pokazać się w Amsterdamie, w hali AFAS Live. Jak na razie nie przekazano żadnych informacji dotyczących pozostałych show w Europie. Posiadacze biletów na wydarzenia zmuszeni są śledzić media społecznościowe gwiazdy i czekać na wieści.









