Reklama

Kayah wygrała z gazetą

Po Joannie Brodzik i Annie Musze kolejna polska gwiazda wygrała wczoraj proces z wydawcą codziennej gazety "Fakt".

Piosenkarka poczuła się urażona treścią trzech artykułów, które "Fakt" opublikował w styczniu, lutym i marcu 2006 roku.

Reklama

Dwa pierwsze sugerowały, że Kayah jest w ciąży. Trzeci opisywał jej relacje między jej mężem (z którym już nie jest) a nowym partnerem.

Tytuł artykułu na pierwszej stronie miał być cytatem z wypowiedzi piosenkarki, choć ta z "Faktem" nie rozmawiała.

Sąd przyznał rację artystce i orzekł, że publikacja narusza jej dobra osobiste, w tym prawo do prywatności.

"Naruszenie było wyjątkowo głębokie" - podkreślała sędzia Marzena Konsek-Bitkowska.

"Pozwani nie wykazali, że dostali zgodę na publikacje dotyczące prywatnego życia powódki. Na dodatek nie potwierdzili ich prawdziwości".

Wydawnictwo Axel Springer Polska i Grzegorz Jankowski, naczelny "Faktu", mają zapłacić piosenkarce 50 tys. zł oraz opublikować przeprosiny.

Ogłoszenie ma znaleźć się na pierwszej stronie tabloidu i zająć nie mniej niż jedną trzecią jej powierzchni. Wyrok nie jest prawomocny.

To nie koniec sądowych kłopotów "Faktu", który przez rok przegrał sprawy o naruszenie dóbr osobistych m.in. z aktorkami Joanną Brodzik i - w pierwszej instancji - z Anną Muchą.

Dobiega właśnie końca proces, jaki dziennikowi wytoczyli Edyta Górniak i jej mąż Dariusz Krupa. Wczoraj oboje składali zeznania, ale na ich prośbę sąd utajnił rozprawę.

Domagają się, by sąd zakazał "Faktowi" dalszych publikacji na ich temat, śledzenia ich oraz nakazał przeprosiny. Żądają też 350 tys. zł zadośćuczynienia.

Zobacz teledyski Kayah na stronach INTERIA.PL!

INTERIA.PL/GW

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: wygraj | gazet | Brodzik | 'Fakt' | "Fakt" | polska gwiazda | Kayah

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje