Koncert na Placu Zamkowym odbył się w sobotę 8 sierpnia, a Kayah i Viki Gabor otworzyły wydarzenie piosenką "Ramię w ramię". Utwór powstał niedługo po zwycięstwie Viki na Eurowizji Junior i był jednym z pierwszych dużych duetów w jej karierze.
Kilka lat po premierze piosenki Kayah publicznie oceniła dalszy rozwój młodszej wokalistki. Chwaliła jej możliwości, ale uważała, że nie zostały one odpowiednio wykorzystane.
"Ja jej zawsze gratulowałam wielkiego talentu, tam jest ogromny potencjał. Ciągle z bólem twierdzę, że niewykorzystany" - mówiła w sierpniu 2025 roku w rozmowie z Radiem ESKA.
Kayah wspomniała również o potrzebie dalszej pracy nad sobą. Viki początkowo nie komentowała jej słów, ale później przyznała w podcaście Żurnalisty, że wypowiedź starszej koleżanki była dla niej przykra.
Wokalistki nie zdradziły, czy rozmawiały o tamtej sytuacji i jak obecnie wyglądają ich relacje. W Lublinie ponownie wykonały jednak piosenkę, od której kilka lat wcześniej rozpoczęła się ich współpraca.
Widzowie komentują wykonanie "Ramię w ramię"
Nagranie duetu pojawiło się na profilach Telewizji Polskiej, a pod filmem szybko rozpoczęła się dyskusja dotycząca strony wokalnej. Część widzów zauważyła, że Kayah i Viki momentami nie śpiewały równo, co - ich zdaniem - mogło wynikać z problemów z odsłuchem.
"Coś nie halo, albo odsłuch", "Kayah robi nagłe zmiany rytmu, a kiedy śpiewają razem, trochę nie mogą się zgrać" - pisali internauci. Pojawiły się również znacznie ostrzejsze opinie, w których zarzucano artystkom fałszowanie i słabszą dyspozycję.
Nie wszyscy podzielali krytyczne oceny. Osoby obecne na Placu Zamkowym chwaliły atmosferę i zapewniały, że na żywo koncert wypadł dobrze. "Byłem pod sceną, super impreza" - napisał jeden z uczestników.
Po otwarciu wydarzenia Viki Gabor wróciła jeszcze na scenę z piosenką "Afera". Tego wieczoru w Lublinie wystąpili również m.in. Justyna Steczkowska, Kasia Kowalska, Sarsa, Grzegorz Hyży, Smolasty, Skolim, Stachursky, Golec uOrkiestra i KSU.











