Justyna Steczkowska działa na polskiej scenie muzycznej od ponad 30 lat. Już w szkole wykazywała wielkie zainteresowanie muzyką. Przełomem w jej karierze był rok 1994, kiedy dwukrotnie wystąpiła w programie telewizyjnym "Szansa na sukces". Odcinek z grupą Maanam, gdzie artystka wykonała piosenkę "Boskie Buenos", przeszedł do historii. Justyna Steczkowska wygrała wówczas w rywalizacji z innymi uczestnikami i dostała zaproszenie na 31. Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu. Rozpoczęło to serię zdarzeń i sukcesów, które doprowadziły wokalistkę na sam szczyt.
W 1995, rok po Edycie Górniak, Justyna Steczkowska reprezentowała Polskę na Eurowizji z piosenką "Sama". Nie zajęła wtedy wysokiego miejsca, jednak 30 lat później powróciła na eurowizyjną scenę z uwielbianym przez słuchaczy przebojem "Gaja". Wokalistka była również prowadzącą programu "Gwiazdy tańczą na lodzie", trenerką w "The Voice of Poland", zaś obecnie jest jurorką w programie "Twoja Twarz Brzmi Znajomo", który już jesienią powraca na antenę Polsatu.
Justyna Steczkowska odwiedzała wróżki. "Mamy różne drogi przed sobą"
"Ludzie czasem chodzą do wróżek... Ja to rozumiem, bo sama chodziłam do tysiąca wróżek. One są super, fajne. Niektóre są bardziej świadome, wspaniałe kobiety, niektóre są takimi wróżkami, po prostu... wróżkami, które widzą różne potencjały. Tak naprawdę wróżka widzi potencjały. Są wróżki, które ci powiedzą, że o tej i o tej godzinie poznasz pięknego blondyna... Chodzi o to, że wróżki widzą różne drogi, bo my mamy przecież różne drogi przed sobą. To nasze wybory powodują to czy tamto. Jeśli nie słuchamy siebie, tylko kogoś, kto nam coś mówi, to siłą rzeczy wybieramy czasem drogę kompletnie dla nas bez sensu, bo wróżka nam powiedziała. Na samym końcu to są nasze wybory i ich konsekwencje" - opowiedziała Justyna Steczkowska w RMF SHOW.
Zobacz również:
Wokalistka wróciła również pamięcią do ciężkich początków swojej kariery. Gdy zrezygnowała ze studiów, musiała zacząć utrzymywać się sama, co nie zawsze okazywało się takie proste. "Nie miałam pracy, szukałam jej, pracowałam dorywczo w różnych miejscach. Wieczorami grałam w klubach jazzowych, żeby zarobić jakiekolwiek pieniądze. Z tych koncertów starczało mi tylko na bilet na autobus w Gdańsku" - wyznała Steczkowska na antenie RMF FM, przyznając tym samym, iż chwilami po prostu nic nie jadła, co poskutkowało utratą wagi.
Gwiazda opowiedziała również o pobliskim targu, gdzie kupowała przecenione jedzenie. "Po godzinie 18 już wszystko było zgniłe, na następny dzień się nie nadawało do niczego, więc było o połowę tańsze. Byłam królową tego targu. Nauczyłam się robić coś z niczego. (...) Zauważyłam, że lepiej wyglądam szczuplejsza. Ale do tego mnie trochę zmusiło życie" - skwitowała Steczkowska.











