W ubiegłym roku Justyna Steczkowska wybrana została reprezentantką Polski w konkursie Eurowizji, gdzie zachwyciła spektakularnym występem z utworem "Gaja". Tradycyjnie, jak wszyscy uczestnicy rywalizacji, podeszła kreatywnie do nagrania swojej pocztówki - krótkiego materiału wideo, przedstawiającego wykonawcę, które pokazywane było widzom tuż przed wykonem finałowym. Artystka ruszyła w Alpy, wskakując na maszynę do odśnieżania, ubrana w czarny, lateksowy kombinezon, czerwoną kurtkę oraz widowiskowe kozaki na wysokim obcasie.
Kontrast pomiędzy śnieżnym krajobrazem a odważną stylizacją Steczkowskiej wzbudził ogromne zainteresowanie fanów. Zarówno Polacy, jak i miłośnicy Eurowizji zza granicy komentowali górskie przygody wokalistki w sieci. "Pani Justyno, trzyma pani klasę zawsze i wszędzie. Pozdrawiam serdecznie", "Diva w szpilkach! Uwielbiam panią", "Boska!!! Ikona", "Szpilki to pani symbol" - można było przeczytać na Instagramie.
"Najwięcej komentarzy będzie: 'Steczkowska rąbnięta w szpilkach w górach'. Ale co poradzić, jak ja się urodziłam w szpilkach. To jest przedłużenie mojej nogi" - mówiła na opublikowanym nagraniu sama zainteresowana.
Justyna Steczkowska przypomniała archiwalne nagranie. Wybór szpilek na górską wyprawę skomentował ortopeda
Blisko rok po pamiętnych nagraniach Justyna Steczkowska postanowiła przypomnieć fanom swoje śnieżne przygody. Archiwalne wideo ponownie trafiło na jej profil, a media znów zainteresowały się całą sprawą. Filmik odbił się szerokim echem do tego stopnia, że postanowił go skomentować nawet lekarz.
W rozmowie z Plotkiem, ceniony ortopeda Konrad Wasylewski, stwierdził, że piosenkarka sporo ryzykowała wybierając na wyprawę w góry tak wysokie szpilki. "Jako ortopeda i traumatolog patrzę na ten film przede wszystkim przez pryzmat konkretnych urazów, jakie w górach widzimy najczęściej przy nieodpowiednim obuwiu. Wysokie kozaki na szpilce dramatycznie zmniejszają stabilność i kontrolę stopy, a to w terenie nierównym, śliskim czy pochyłym ma przykre konsekwencje kliniczne" - podkreślił ekspert.
"Trudno mi uwierzyć, aby Justyna Steczkowska była tak nierozsądna i poruszała się ciągle po górach w takim obuwiu. Jednak medyczny fakt pozostaje niezmienny: w górach obuwie jest elementem bezpieczeństwa, a nie estetyki, bo urazy stawu skokowego i złamania to jedne z najczęstszych powodów interwencji ratunkowych i hospitalizacji w takim terenie" - dodał Wasylewski w rozmowie z Plotkiem.
Justyna Steczkowska wskoczyła w śnieg w samym bikini!
Śnieżne przygody Justyny Steczkowskiej nie zakończyły się na nagrywaniu eurowizyjnej pocztówki w zeszłym roku. Teraz wokalistka ponownie zaskoczyła swoich obserwatorów, publikując na Instagramie nagrania z wizyty w Rozdzielu w Beskidzie Wyspowym. Najpierw zaśpiewała kolędy wraz z dziećmi w lokalnym kościele św. Jakuba Apostoła, aby wieczorem dać się ponieść fantazji i zrelaksować.
Artystka - po wykonaniu zawodowych obowiązków - wypoczywała w bacówce, gdzie najpierw skorzystała z sauny, a chwilę później wyszła na mróz w samym bikini! Zaskoczyła fanów robiąc orła w śniegu i w ogóle nie przejmowała się ujemną temperaturą. Wszystko zrelacjonowała na Instagramie, nie zaprzątając sobie głowy tym, co będą pisali internauci.











