Justyna Steczkowska to artystka obecna na polskiej scenie od ponad trzech dekad. Wylansowała przeboje takie jak "Dziewczyna szamana" czy eurowizyjna "Gaja", występowała na najważniejszych festiwalach w kraju, a od pewnego czasu sprawdza się także jako jurorka w programie Polsatu "Twoja Twarz Brzmi Znajomo". Od lat niezmiennie zachwyca nie tylko swoim potężnym, czterooktawowym głosem, lecz także doskonałą formą. Jej sceniczna kondycja, nienaganna sylwetka i zjawiskowy wygląd sprawiają, że wielu zastanawia się czy czas się dla niej zatrzymał. Wizerunek artystki od zawsze dopełniają także gęste, ciemne włosy.
Zobacz również:
Justyna Steczkowska zdecydowała się na metamorfozę przed koncertami! "Będziemy szaleć"
54-letnia gwiazda szykuje się właśnie do kolejnej trasy koncertowej w swojej karierze i stwierdziła, że potrzebuje zmiany. Metamorfozę swojego wizerunku rozpoczęła od włosów. Udała się do salonu fryzur, a nagranie z jej wizyty obiegło media społecznościowe. Steczkowska postanowiła zafundować sobie profesjonalne przedłużanie - i to wyjątkowo spektakularne.
"Będziemy szaleć. (...) Teraz mam koncerty Roma Symphonica i chciałabym mieć trochę jeszcze dłuższe włosy" - ogłosiła na nagraniu, rozsiadając się w fotelu fryzjerskim i gładząc swoje naturalne włosy.
Stylistka najpierw zaczęła dopasowywać przygotowane wcześniej pasma do włosów artystki. Autorka hitu "WITCH Tarohoro" nie kryła zachwytu nad kolorami i długością. Po chwili udowodniła, że ma do siebie dystans i postanowiła zażartować ze swoich naturalnych kosmyków. "Musimy trochę podfarbować te włosy, bo 50+" - skomentowała z humorem.

Efekt wizyty w salonie fryzjerskim zachwycił Steczkowską. "Jaki włos! Jak mój, tylko że drugie tyle dłuższy"
Opublikowany w sieci filmik z salonu fryzjerskiego prezentował także efekt finalny całej wizyty, która okazała się niezwykle owocna dla diwy. Justyna Steczkowska zaprezentowała bujne, wygładzone i lśniące włosy, które dzięki doczepom sięgają teraz daleko za talię wokalistki.
"Pięknie to wygląda. Jaki włos! Jak mój, tylko że drugie tyle dłuższy. (...) No, tak, dużo mam włosów. Cieszy mnie to bardzo. Świetnie. Boże, jakie to leciutkie wszystko!" - zachwycała się diwa, przeglądając się w lustrze i przeczesując pasma.











