W nocy z piątku na sobotę polskiego czasu Justin i Hailey pojawili się wspólnie na trybunach podczas mundialowego starcia między reprezentacją Stanów Zjednoczonych a Paragwajem. W sieci błyskawicznie zaczęły krążyć nagrania, na których widać ubranego w luźną bluzę, czapkę z daszkiem i ciemne okulary wokalistę.
Justin Bieber w ostatnich miesiącach niepokoił fanów swoim zachowaniem i publicznymi wybuchami gniewu, tym razem zaprezentował się z zupełnie innej strony. Na nagraniach widać, jak rozmawia z żoną, Hailey Bieber, a nawet uśmiecha się i pokazuje do kamery dłonie ułożone w kształt serca. 32-latek był wyjątkowo zrelaksowany, zrezygnował z awanturowania się z fotoreporterami, a za kulisami pokusił się nawet o krótki śpiew.
Fani wieszczą powrót do formy
Widok artysty na meczu wywołał prawdziwą lawinę komentarzy w mediach społecznościowych. Wielu wielbicieli piosenkarza zachwycało się faktem, że wygląda on na zdrowego i wreszcie wychodzi na prostą po długich, osobistych kryzysach.
"Urocza para", "Justin wygląda tak zdrowo i w dobrej formie. Cieszy mnie to", "Wygląda wyjątkowo dobrze. Boże daj siłę temu młodemu człowiekowi" - czytamy.
Nie brakuje też sceptyków
Jak to jednak w przypadku Bieberów bywa, nagranie z trybun nie przekonało wszystkich. Część komentujących dopatrzyła się w zachowaniu wokalisty wyraźnego chłodu i twierdzą, że kryzys wcale nie minął.
"On ma dosyć tej dziewczyny", "Kompletnie ją ignoruje", "Kiedy ona zrozumie, że nie jest nią zainteresowany" - sugerują inny. Niektórzy twierdzili wręcz, że piosenkarz na nagraniach wyglądał na mocno poirytowanego i nie chciał przebywać w obecności małżonki.











