Reklama

Justin Bieber o aborcji, seksie i polityce

16-letni kanadyjski idol Justin Bieber trafił na okładkę magazynu "Rolling Stone". Wokalista udzielił słynnemu czasopismu wywiadu, w którym odpowiada na pytania o aborcję, seks czy politykę.

"Rolling Stone" wywołał tym wywiadem środowiskową burzę. Redakcja spotkała się z wieloma krytycznymi głosami - pytano, jaki jest sens rozmawiać z 16-letnim gwiazdorem o tak poważnych sprawach.

Reklama

"Nie wierzę w aborcję. To jak zabijanie dzieci?" - pyta Bieber, który deklaruje, że jest chrześcijaninem.

Dziennikarka Vanessa Grigoriadis tematu jednak nie odpuściła i zaczęła dopytywać o aborcję w sytuacji, gdy ciąża jest wynikiem gwałtu.

"Hmm, to bardzo smutna sytuacja, ale wszystko ma swój cel. Nigdy nie miałem do czynienia z taką sytuacją, więc nie jestem w stanie tego oceniać" - odpowiedział wymijająco wokalista.

Gdy rozmowa zeszła na tematy geopolityczne, Bieber zadeklarował, że nie chce zostać obywatelem USA.

"Kanada to najlepszy kraj na świecie. Idziemy do lekarza i nie musimy się martwić płatnościami. Tutaj, w Stanach, medyczne rachunki mogą ci złamać życie. Dziecko mojego ochroniarza jest wcześniakiem, i on musiał za to zapłacić! W Kanadzie jeśli dziecko urodzi się przed terminem, może zostać w szpitalu tyle, ile potrzeba" - komentuje wokalista.

Pora na trzecie poważne zagadnienie poruszone w wywiadzie.

"Uważam, że nie powinno się uprawiać seksu, jeśli się kogoś nie kocha. Trzeba poczekać aż trafi się właściwa osoba, taka, w której się zakochasz" - przekonuje Bieber.

Ekipa "Rolling Stone'a" podzieliła się także ploteczką: w laptopie Justin miał ustawioną tapetę przedstawiającą jego i Selenę Gomez na tle zachodzącego słońca. Młodzi wokaliści wciąż nie chcą potwierdzić, że są parą.

Zobacz teledyski Justina Biebera na stronach INTERIA.PL!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: aborcje | Justin Bieber | aborcja | Kanada | justin | Bieber | Justin Bieber

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje