Dziewczyny z Blackpink zawiodły fanów? Jennie wydała specjalne oświadczenie
8 sierpnia 2026 roku grupa Blackpink świętowała 10. rocznicę debiutu. Aby to uczcić, zorganizowano spotkanie z fanami w Narodowym Muzeum Korei w Seulu dla 40 fanów, którzy zostali wybrani za pośrednictwem serwisu Weverse. Taka forma wydarzenia nie spodobała się licznym miłośnikom grupy. Gwiazdy spotkały się z krytyką ze względu na ograniczoną skalę, późne podanie terminu i niepewność co do tego, czy wszystkie cztery członkinie wezmą w nim udział. Za pośrednictwem tej samej platformy Jennie zwróciła się do Blinks (oficjalnego fandomu grupy) i przeprosiła za niedociągnięcia w przygotowaniach.
"Dużo myślałam o naszej 10. rocznicy i szczerze mówiąc, było mi naprawdę smutno, że nie miałam okazji właściwie porozmawiać z Blinks i powiedzieć wam, co czuję. Te ostatnie 10 lat dały mi jedne z najwspanialszych momentów mojego życia, a wszystko to dzięki wam. Wasza miłość towarzyszyła nam na każdym kroku, pomagając nam się rozwijać i pozwalając nam marzyć o jeszcze lepszej przyszłości" - rozpoczęła wpis na platformie Weverse.
"Nasza 10. rocznica powinna być okazją do wspólnego świętowania i po prostu cieszenia się tym momentem. Przepraszam, że zamiast tego część z was poczuła się rozczarowana. Nie mam na to żadnego usprawiedliwienia. Blinks od zawsze byli jednym z największych błogosławieństw i największych źródeł miłości w historii Blackpink. Przepraszam, że w tamtej chwili nie potrafiłam pokazać wam lepszej strony siebie. Przede wszystkim chcę, żebyście wiedzieli, jak bardzo jestem wdzięczna za wszystko, co daliście nam przez te 10 lat" - dodała, przyznając jednocześnie, że więź z fanami ma dla niej szczególne znaczenie.
"Nie zapomnę niczego, czego nauczyłam się i co poczułam po drodze. Będę dalej się rozwijać i robić wszystko, co w mojej mocy, żeby odwdzięczyć się za całą miłość, którą mi daliście. [...] Chciałam, żeby było to dla nas wszystkich radosne wydarzenie, ale przepraszam tych Blinks, którzy poczuli się rozczarowani. Mam nadzieję, że wiecie, jak bardzo was kocham".
Jennie z Blackpink z szansą na Grammy?
Od czasu, gdy jako 14-latka została podopieczną agencji YG Entertainment, a w 2016 roku członkinią Blackpink, Jennie Kim zawsze dążyła do perfekcji. Na fenomenie artystki poznał się już niemal cały świat - występowała solowo na festiwalach takich jak Mad Cool w Hiszpanii, ComplexCon w Hongkongu czy niedawno Open'er Festival w Polsce. Współpracowała także z topowymi artystami, m.in. Childishem Gambino, Doechii, Dominikiem Fike, Duą Lipą oraz Kali Uchis. Ponadto koreańska piosenkarka, raperka i ikona mody zgromadziła ponad 55 milionów miesięcznych słuchaczy na Spotify oraz prawie 90 milionów obserwujących na Instagramie.
W tym roku Jennie ma duże szanse, by w tym roku po raz pierwszy znaleźć się wśród nominowanych do nagrody Grammy. Wszystko dzięki kolaboracji z Tame Impalą i utworowi "Dracula - JENNIE Remix", który wspiął się na szczyty list przebojów na całym świecie.
Od miesięcy pozostaje ogromnym hitem i zajmuje pierwsze miejsce w różnych rankingach Billboardu. Biorąc to pod uwagę, piosenka wydaje się naturalnym kandydatem do kategorii Najlepszy występ duetu lub grupy popowej, która coraz częściej obejmuje kolaboracje między solistami niż rzeczywiste zespoły. Obecnie w świecie muzyki pop nie ma zbyt wielu tego rodzaju projektów, które odniosłyby globalny sukces. Jeśli rzeczywiście tak się stanie, Jennie dołączy do wąskiego grona gwiazd k-popu, które znalazły się w tej kategorii.
Zobacz też:
Filmowa biografia The Beatles w ogniu krytyki. Fani nie gryzą się w język











