Reklama

Jak się kręci seksowne klipy

Wydaje wam się, że do tego, by powstał seksowny, letni klip wystarczy skąpo odziana wokalistka? A widzieliście teledyski Gosi Andrzejewicz? No właśnie. (Jeśli nie widzieliście - nie oglądajcie!) Postanowiliśmy do sprawy podejść analitycznie i rozłożyliśmy (rozebraliśmy) najgorętsze klipy ostatnich lat na czynniki pierwsze.

Shakira, Beyonce, Britney Spears, Jennifer Lopez i Christina Aguilera będą naszymi przewodniczkami po krainie klipów, przy których imprezy na Ibizie wydają się niewinnymi potańcówkami.

Po pierwsze, woda

Reklama

Wierzcie lub nie, ale w większości gorących klipów wokalistka w pewnym momencie pojawia się na ekranie cała mokra. Motyw pluskania jest jednym z najczęściej powtarzających się - może to być deszcz, może to być prysznic, publiczna łaźnia ("Dirty" Christiny Aguilery), kopnięty efektownym ciosem karate syfon ("Crazy In Love" Beyonce), a czasami piosenkarka po prostu wchodzi do morza jak Jennifer Lopez w "Love Don't Cost A Thing". Tutaj nie ma co filozofować na temat źródeł takiego zabiegu, intuicyjnie przecież zdajemy sobie sprawę, że piękna wokalistka zyskuje na atrakcyjności, gdy jest cała pochlapana.

Po drugie, zwolnione tempo

Technika slow-motion stosowana jest bardzo dyskretnie; gdy się na tej kwestii nie skupiamy, możemy nawet nie zwrócić uwagi, że niektóre sceny odbywają się na minimalnie zwolnionych obrotach. W rozerotyzowanym klipie "Love, Sex, Magic" Justina Timberlake'a i Ciary już na samym początku możemy zaobserwować ten efekt choćby w momencie, gdy Ciara czubkiem języka trąca ucho Justina.

Również "I'm A Slave 4 U" Britney Spears rozpoczyna się od dyskretnie wydłużonych ruchów. Dzięki temu klip zyskuje na płynności, powabie, zwolnione tempo wytwarza też atmosferę oczekiwania, napięcia, skupia uwagę.

Zobacz teledysk Britney Spears - "I'm A Slave 4 U"

Po trzecie, pobrudzić

Kiedy wokalistka jest piękna w sposób gładki, niezmącony, niemal idealny, należy to złamać, rozproszyć, dodać nutkę chaosu, umorusać jej piękno w jakiejś parszywej substancji i pokazać widowni. Skąd taki krok? Piękno pomnikowe może sprawiać wrażenie nazbyt odrealnionego, a gdy idealnie gładkie rysy twarzy i równie perfekcyjna figura się opatrzą, widz straci początkowe zainteresowanie. Dlatego też Shakira w teledysku "La Tortura" została pobrudzona smołą albo czymś równie paskudnym. I faktycznie, było to jednocześnie zaskakujące i seksowne! Na łatwiznę poszła za to Jennifer Lopez w "Love Don't Cost A Thing" - chwila tarzania się w piasku nie załatwia sprawy, nawet jeśli ten piasek J.Lo w siebie wręcz wciera.

Zobacz teledysk do "La Tortura" Shakiry:

Po czwarte, półmrok

Każdy z wnikliwie przez nas przeanalizowanych teledysków zawierał sceny w półmroku. Nadają one klipowi intymnego, wieczornego charakteru. W "Crazy In Love" kilka razy pojawia się sama twarz Beyonce w cieniu: wokalistka patrzy w kamerę uwodzicielskim, ale i nieco sennym wzrokiem, a następnie kontynuowany jest główny wątek narracji. To bardzo krótkie przebitki, mające podkreślić zmysłowość teledysku. Mocno cieniem grają autorzy klipu "Love, Sex, Magic", czasem obserwujemy jedynie sylwetki Justina i Ciary, tworzy to klimat pewnego niedopowiedzenia, a zatem otwiera się tak kochana przez widzów furtka dla wyobraźni.

Po piąte, osaczenie

Sporo ujęć w klipie "Dirty" Christiny Aguilery ma miejsce na ringu, gdzie wokalistka pojedynkuje się z zamaskowaną przeciwniczką. Warto zwrócić uwagę, co dzieje się w tym czasie na drugim planie. Wokół ringu zgromadzili się faceci bez koszulek (za to w dżinsach), jest ich dużo i wszyscy nachylają się nad areną walki, tworząc ciasny krąg wokół walczących kobiet. Właściwie przez cały teledysk pielęgnowane jest poczucie tłoku i ciasnoty, a każdy kto oglądał "Dirty Dancing", bądź miał okazję gościć w ciasnym klubie z kubańską muzyką wie, jak niesamowitą atmosferę może tworzyć ścisk połączony z muzyką i swawolną atmosferą. Wiedzą o tym na pewno twórcy klipów.

W teledysku "Slave 4 U" Britney pod koniec wzięta jest w kleszcze przez dwóch mężczyzn, którzy wręcz przykleili się do niej. Przepraszam, że idę w stronę nieeleganckich metafor, ale jest w tym coś bardzo zwierzęcego, wokalistka jawi się niemal jako ofiara czyhających na nią drapieżników.

Po szóste, piedestał

Nie wystarczy sam fakt, że piosenkarka jest znana. Sława jest seksowna, ale trzeba ją wzmacniać odpowiednimi obrazami, trzeba widza wciąż przekonywać, że ma do czynienia z istotą, która jest ponad innymi. Dlatego często pokazuje się wokalistki na podestach, od dołu, dlatego też w "Crazy In Love" w niektórych scenach ustawione są statywy z oświetleniem jak podczas sesji zdjęciowej, pojawiają się również wymierzone w Beyonce obiektywy aparatów fotograficznych. Tu przekaz jest jasny: to jest gwiazda, to ją należy podziwiać, ona jest zjawiskiem znacznie bardziej oszałamiającym niż zwyczajne piękne kobiety.

Po siódme, leżeć

Wskazane jest, by wokalistka została pokazana w kilku ujęciach w pozycji leżącej. Przeplatanie tańca w pionie z uwodzicielskim wiciem się w poziomie to również chętnie stosowany chwyt. Shakira zaprezentowała nawet taniec brzucha, leżąc na dywanie, by za chwilę pokazać się na stole, w roli ciepłej, pachnącej potrawy Alejandro Sanza, który wystąpił z nią w klipie "La Tortura". Twórcy doskonale zdają sobie sprawę, jak atrakcyjny jest widok leżącej kobiety, choćby nawet miała na sobie futro, szal i czapkę.

Zobacz klip Justina Timberlake'a i Ciary - "Love Sex Magic":

Po ósme, taniec

Chyba najważniejszy punkt tej wyliczanki. Nie ma mowy o seksownym klipie, jeśli wokalistka rusza się jak gałązka na wietrze. Każda z wymienionych piosenkarek tańczy wspaniale, zmysłowo, niektóre uciekają się do bardzo sugestywnych figur, ale wcale nie muszą tego robić. Niedopowiedzenie, tajemnica, przestrzeń dla wyobraźni - to zawsze będzie więcej warte niż najbardziej skąpy strój czy najostrzejsza choreografia.

Michał Michalak

Czytaj blog "Język Elit" Michała Michalaka

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama