Jack Harlow był na językach wszystkich i nagle zniknął. "Nie chce się więcej przechwalać"
Jack Harlow świętował 13 marca br. swoje 28. urodziny i postanowił sprawić sobie z tej okazji prezent w postaci nowego projektu muzycznego. Album "Monica" jest już w całości dostępny we wszystkich serwisach streamingowych, jednak, jak się okazuje, wokalista nie zamierza walczyć już o szczyty najważniejszych list przebojów. Pogoń za sukcesem zamienił na wewnętrzne spełnienie, a swoją decyzję wytłumaczył w najnowszym wywiadzie, który odbił się szerokim echem wśród jego fanów.

Gdy w 2022 roku Jack Harlow wypuścił krążek "Come Home The Kids Miss You", promowany między innymi takimi przebojami jak "First Class" czy "Nail Tech", niemal od razu było wiadomo, że zostanie w branży na dłużej. W sukcesie pomógł również utwór zatytułowany "Dua Lipa", nawiązujący do jednej z najpopularniejszych obecnie gwiazd popu.
"Chciałem uzyskać jej pozwolenie, więc zadzwoniłem do niej na FaceTime. Puściłem jej kawałek, bo nie chciałem, żeby ją to wystraszyło albo coś w tym stylu. Gdyby powiedziała, że jej się nie podoba, to nie wypuściłbym tej piosenki. Powiedziała: 'To przecież nie mój utwór, ale wydaje mi się, że jest okej'. Nasze rozmowy są od tamtego czasu mniej niezręczne i między nami jest spoko. Zobaczymy, jak płyta sobie poradzi. Myślę, że utwór po czasie bardziej się jej spodoba" - mówił Harlow, goszcząc w maju w podcaście "The Breakfast Club".
Zobacz również:
Jack Harlow rozpoczyna nowy etap w swojej karierze. "Jak mogę się od tego uwolnić?"
Choć to właśnie "First Class" zapewniło artyście drugi numer jeden na liście Billboard Hot 100 i tytuł pierwszej hip-hopowej piosenki roku, która osiągnęła tę pozycję, kolejne wybory muzyka nie skupiają się na sukcesie. Już płyta "Jackman." pokazała, iż liczy się dla niego jedynie sztuka.
"W idealnym świecie chcesz mieć wyjątkową ścieżkę, ścieżkę, która będzie w pełni twoja" - powiedział 28-letni Harlow w najnowszym wywiadzie dla "The New York Times", w którym poruszył kwestię niesatysfakcjonujących stron sławy i poczucia komfortu z muzyki, którą można cieszyć się biernie, bez względu na wyniki sprzedaży. Redakcja pisma wtrąciła w tytule tekstu, iż Harlow "nie chce się więcej przechwalać".
"Nagrywałem projekt przez dwa lata po [albumie z 2023 roku] 'Jackman' i nie ekscytowało mnie to. Zrobiłem sobie kilka tygodni przerwy, bo doszedłem do punktu, w którym panicznie bałem się iść do studia. I zastanawiałem się, co właściwie chcę robić? Co by mnie zaintrygowało? Uświadomiłem sobie, że chciałbym zrobić coś bardziej bezinteresownego. Z wiekiem coraz trudniej mi pogodzić się z przechwałkami na płycie. A to przecież filar rapu. Jednym z powodów, dla których kocham rap, są jego przechwałki. Ale spędziłem trochę czasu, myśląc: 'Jak mogę się od tego uwolnić?'" - wyznał w wywiadzie Jack Harlow.
"Zawsze chciałem mieć hity. Chyba jeszcze bardziej ich pragnąłem, zanim je jeszcze miałem. Nadal podoba mi się pomysł stworzenia utworu, który ma wpływ na wszystkich. Uwielbiam utwory, które są przystępne i nawet dziś, kiedy tworzę rzeczy, które mogą wydawać się ludziom bardziej niszowe, dostępność jest dla mnie podświadoma i ważna. Nie lubię tworzyć rzeczy, które nie zapraszają ludzi na imprezę, którą organizuję" - przyznał.
"Usunięcie wielu niuansów [związanych ze sławą] sprawiło, że poczułem, że okej, może nie muszę od razu przekazywać wszystkiego o sobie. Ale może kawałek po kawałku uda mi się przekazać niuans po niuansie. Po swojemu. Pogodziłem się z czekaniem na zrozumienie" - dodał raper.








![Brad Mehldau i Christian McBride w Katowicach: „90 minut maestrii” [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MN4VR27UP0VDA-C401.webp)