Irena Jarocka była wielką gwiazdą lat 70. i 80. "Motylem jestem" i "Kawiarenki" odniosły sukces nawet w USA!
Irena Jarocka była jedną z czołowych wokalistek muzyki rozrywkowej w naszym kraju. W latach 70. i 80. nie miała sobie równych, a jej utwory takie jak "Kawiarenki" czy "Motylem jestem" śpiewali wszyscy Polacy. Wraz z początkiem 2012 r., po kilku dekadach nieustannej działalności scenicznej, piosenkarka zmarła, pozostawiając najbliższych oraz fanów w głębokiej żałobie. O śmiertelnej chorobie - glejaku mózgu - dowiedziała się zaledwie pięć miesięcy przed śmiercią.

Irena Jarocka urodziła się 18 sierpnia 1946 r. w Srebrnej Górze. "Od dziecka była nieśmiała, miała wiele kompleksów. W późniejszych latach zastanawiała się, jak to się stało, że pokonała swoje słabości i osiągnęła w życiu tak wiele" - opowiadała w rozmowie z PAP Mariola Pryzwan, autorka książki "Irena Jarocka o sobie".
"Scena fascynowała ją od dzieciństwa. Występowała w jasełkach w teatrze amatorskim przy katedrze w Gdańsku-Oliwie" - mówiła pisarka. Później to Koło Dramatyczne przy katedrze oliwskiej, gdańskie Studio Piosenki i występy w Zespole Estradowym Marynarki Wojennej Flotylla sprawiły, że Jarocka postanowiła na poważnie zająć się śpiewaniem.
Irena Jarocka zadebiutowała w Sopocie z "Gondolierami znad Wisły". Później stała się jedną z najpopularniejszych artystek w Polsce
Jej poważny sceniczny debiut miał miejsce na deskach Opery Leśnej w Sopocie - na festiwalu wystąpiła mając zaledwie 22 lata. Zaśpiewała wtedy swój pierwszy wielki przebój, "Gondolierzy znad Wisły".
Przez kolejne lata swojej kariery artystka wylansowała wiele hitów, które nieustannie podbijały serca Polaków. Wśród nich można znaleźć kompozycje, takie jak "Motylem jestem", "Kocha się raz", "Odpływają kawiarenki", "Wymyśliłam cię" czy "Beatlemania story". Od lat 70. wciąż umacniała swoją pozycję jako jedna z najpopularniejszych i najbardziej cenionych polskich wokalistek muzyki rozrywkowej. Regularnie koncertowała w kraju i za granicą, występując m.in. w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Australii oraz wielu miejscach Europy.
"Dużą rolę odegrały znajomość rynku muzycznego producentów płyt, upodobania zagranicznych menedżerów oraz repertuar Ireny Jarockiej. Myślę, że istotny był też urok osobisty piosenkarki, jej wdzięk i uroda. Poza tym była zdolna i pracowita. I jeszcze jedna ważna rzecz, która w tamtych czasach było rzadkością. Irena znała języki obce: francuski, rosyjski, niemiecki, a potem także angielski" - tak tłumaczyła zagraniczne sukcesy artystki autorka jej książki biograficznej.
W trakcie swojej kariery Irena Jarocka zdobyła także liczne nagrody i wyróżnienia, w tym m.in. nagrody na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, na Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu oraz na imprezach międzynarodowych. Wielokrotnie otrzymywała wyróżnienia od publiczności i krytyków muzycznych za całokształt twórczości oraz wyjątkową popularność sceniczną. Jej albumy sprzedawały się w rekordowych nakładach - "W cieniu dobrego drzewa" z 1974 r. rozeszło się w ponad 300 tys. egzemplarzy, a "Gondolierzy znad Wisły" zyskali status złotej płyty.
Imponującą dyskografię artystki zamknęły albumy "Małe rzeczy" z 2008 r., "Ponieważ znów są święta" wydany dwa lata później oraz "Piosenki francuskie" z 2012 r. Ten ostatni ukazał się już po śmierci wokalistki.
Kariera Ireny Jarockiej nie ograniczała się wyłącznie do muzyki. Gwiazda próbowała swoich sił także na ekranie - wystąpiła w filmie "Motylem jestem, czyli romans czterdziestolatka". Miała również epizod na deskach Teatru Polskiego w Waszyngtonie, w sztuce Mrożka zatytułowanej "Piękny widok".
Życie prywatne Ireny Jarockiej. Artystka do 2007 r. mieszkała w USA
Prywatnie Jarocka od 1972 do 1977 r. związana była z kompozytorem i menedżerem Marianem Zacharewiczem. Ich małżeństwo po pięciu latach rozpadło się, a po latach wokalistka znalazła pocieszenie w ramionach Michała Sobolewskiego, którego poznała podczas trasy koncertowej po Rosji. Ponad dekadę po poprzednim rozstaniu ponownie wzięła więc ślub.
Od 1990 do 2007 r. kultowa piosenkarka mieszkała na stałe w USA. Później zdecydowała się jednak powrócić do ojczyzny. "Po 18 latach wracam do Polski i dalej mam publiczność wszystkich pokoleń. Na koncerty przychodzi oczywiście moje pokolenie, młodsi, najmłodsi, młodzież i nawet te dzieci śpiewają całe teksty 'Kawiarenek'. To jest dla mnie fantastyczne!" - cieszyła się Irena Jarocka w rozmowie z Interią po wydaniu płyty "Małe rzeczy".
Irena Jarocka usłyszała poważną diagnozę. Z chorobą walczyła przez pięć miesięcy
W 2011 r. życie Ireny Jarockiej wywróciło się do góry nogami. U artystki zdiagnozowano bowiem glejaka mózgu. Prędko poddała się operacji, lecz lekarze nie dawali jej zbyt dużych szans na przeżycie. Pięć miesięcy walczyła, lecz 21 stycznia 2012 r. przegrała z chorobą. Zmarła w wieku 66 lat, pozostawiając w głębokiej żałobie nie tylko bliskich i przyjaciół z show-biznesu, lecz także tysiące fanów.
"Irena Jarocka pozostawiła nam swoje piosenki, w których z pasją wyrażała miłość do ludzi, piękno i radość życia. Odeszła mając 66 lat otoczona miłością rodziny, przyjaciół i fanów" - przekazywała wówczas smutne wieści jej menedżerka. Gwiazda została pochowana na Powązkach.
"To był zaszczyt ją poznać i z nią pracować. Była serdeczna, miła, ciepła, koleżeńska - wszystko co dobre. Absolutnie nie gwiazdorzyła, zawsze była jak miła koleżanka. Nie podkreślała swoich atutów, była przede wszystkim skromna. Na scenie była taka sama, jak w życiu. Nie tylko się zachowywała, ale także wyglądała tak samo. Na ulicy, prywatnie zawsze ją każdy mógł rozpoznać, nie tak jak dzisiaj to bywa. Ona miała olbrzymie, rozmarzone oczy i piękne włosy. Przede wszystkim Irenka kochała publiczność, oczywiście z wzajemnością. Nigdy się nie stresowała, miała taką naturalność we wszystkim" - wspominała piosenkarkę Zofia Czernicka, słynna dziennikarka i prezenterka.
Kultowe utwory Ireny Jarockiej wybrzmią podczas Polsat Hit Festiwalu 2026!
Najsłynniejsze przeboje Ireny Jarockiej już niedługo wybrzmią w sopockiej Operze Leśnej. O sile twórczości wokalistki przypomną artyści młodego pokolenia, tacy jak Wiktor Waligóra, Anna Karwan czy Julia Wieniawa. W ramach Polsat Hit Festiwalu 2026 odbędzie się bowiem koncert "Zostawili nam piosenki", wspominający legendy estrady, których nie ma już wśród nas, lecz których melodie wciąż pozostają żywe. W programie znajdą się również nowe wykonania kompozycji Violetty Villas, Grzegorza Ciechowskiego, Kory, Marka Grechuty i innych.
Warto przypomnieć, że Polsat Hit Festiwal odbędzie się w dniach 22-24 maja 2026 r. i będzie transmitowany na żywo w Polsacie. Na deskach Opery Leśnej zobaczymy aż 150 artystów - m.in. Dawida Kwiatkowskiego, Kayah, Wiktora Dydułę, Kasię Sienkiewicz, Edytę Górniak, Natalię Szroeder, Andrzeja Piasecznego, Skolima, Justynę Steczkowską, Mezo, Libera, Wilki, Ich Troje czy Enej.










