Reklama

Idole nastolatek i ich cztery litery

Justin Bieber i Harry Styles bohaterami weekendu! Jeden biega po scenie z (prawie) gołymi czterema literami, a drugi porusza nimi jak zawodowa striptizerka!

19-letni piosenkarz Justin Bieber podczas koncertu w Jacksonville na Florydzie wywołał szybsze bicie serca swoim nastoletnich fanek. W jaki sposób?

Reklama

W trakcie występu czerwone skórzane spodnie wokalisty zaczęły niebezpiecznie się zsuwać, co groziło nieplanowanym striptizem na oczach tysięcy fanek.

Młode wielbicielki - zapewne ku niezadowoleniu rodziców - mogły za to "podziwiać" opięte w czarne szorty pośladki wokalisty.

Justin Bieber nie kwapił się z poprawieniem opuszczonych do granic możliwości spodni, ale w trakcie energicznego tańca musiał je przytrzymywać, by nie opadły mu do kostek.

Z powodu części ciała znajdującej się pod plecami na czołówki plotkarsko-młodzieżowych mediów trafił również Harry Styles z boysbandu One Direction.

Podczas niedzielnej (11 sierpnia) gali rozdania statuetek Teen Choice Awards, również 19-letni piosenkarz "popisał się" prezentując prowokacyjny taniec o nazwie "twerk". Przypomnijmy, że erotyczną figurę spopularyzowała piosenkarka Miley Cyrus.

Już po wszystkim Harry Styles zasugerował, że wykonał "twerking" po raz pierwszy i ostatni w życiu.

"Uwaga do mnie samego. Nie 'twerkować'" - napisał na Twitterze.

Do zachowania wokalisty One Direction odniósł się brytyjski piosenkarz Ed Sheeran.

"Kolejna uwaga. Ludzie muszą przestać zachęcać małe dzieci do 'twerkingu'" - napisał.

Aż 300 płyt do rozdania!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje