Halina Kunicka i Lucjan Kydryński tworzyli jedną z najsłynniejszych par PRL-u. "Najwspanialsze lata"
Od dłuższego czasu Halina Kunicka, jedna z największych gwiazd 60. i 70., nie pokazuje się publicznie. Wraz z Lucjanem Kydryńskim - słynnym konferansjerem i dziennikarzem muzycznym tworzyła jedną z najsłynniejszych par w Polsce.

Niewielu pamięta, że Halina Kunicka w wieku 22 lat wyszła za inżyniera budownictwa Stanisława Wierzbickiego. Pierwszy mąż piosenkarki był synem jej wychowawczyni z liceum.
"Byłam bardzo zakochana w Stasiu. Kiedy jeździłam po Polsce z występami, cały czas marzyłam tylko o powrocie do Warszawy. Chciałam jak najszybciej go zobaczyć" - wspominała w książce-wspomnieniach "Świat nie jest taki zły" (2015).
Halina Kunicka i Lucjan Kydryński długo ukrywali swój romans
Okazało się, że w trakcie małżeństwa nawiązała romans ze starszym od niej o dziewięć lat Lucjanem Kydryńskim, popularnym dziennikarzem i konferansjerem. Oboje trzymali relacje w sekrecie, będąc w tym czasie w innych małżeństwach. Ostatecznie piosenkarka wzięła rozwód, gdy okazało się, że jest w ciąży z Kydryńskim. W marcu 1968 r. wyszła za niego za mąż, a świadkami na ich ślubie byli piosenkarz Jerzy Połomski i spikerka telewizyjna Edyta Wojtczak. Dwa miesiące później na świat przyszedł Marcin Kydryński, dziś popularny dziennikarz muzyczny, przez lata związany z radiową Trójką, obecnie w Radiu Nowy Świat.
"Nie przypuszczałam, że ten człowiek będzie osobą mi najbliższą. I że będą to najwspanialsze, najpiękniejsze lata mojego życia" - opowiadała Halina Kunicka o małżeństwie z Lucjanem Kydryńskim w jednym z wywiadów. Jej mąż zmarł we wrześniu 2006 r. w wieku 77 lat.

"Lucjan był człowiekiem o wielkiej wiedzy, intuicji, smaku. Spowodował, że zaczęłam szukać innego repertuaru. (...) Do czasów Lucjana śpiewałam pioseneczki. Ale wreszcie zaczęłam doceniać wartość i piękno słowa. Poprosiłam Wojtka Młynarskiego, aby napisał dla mnie teksty i tak powstała moja ulubiona płyta z muzyką Jerzego Derfla '12 godzin z życia kobiety'. To były piękne, poetyckie teksty. Śpiewam je do dziś" - wspominała w "Wysokich Obcasach" w 2011 r.
Sympatię słuchaczy zdobyła jeszcze w latach 60., śpiewając takie piosenki, jak m.in. "Marionetka", "Lato, lato, lato czeka", "Czumbalalajka" czy "Białe Zakopane". Status największego przeboju należy do utworu "Orkiestry dęte". W latach 70. Kunicka wylansowała jeszcze wiele piosenek, w tym przepiękny walc z filmu "Noce i dnie" - "Od nocy do nocy" czy tytułową piosenkę z płyty "12 godzin z życia kobiety".
"Ludzie chętnie wracają do czasów, kiedy byli szczęśliwi"
Lata 80. przyniosły kolejne utwory, w tym kilka napisanych przez ulubionych kompozytorów Kunickiej - Włodzimierza Korcza i Jerzego Derfla, do wierszy Ernesta Brylla. Teksty dla Haliny Kunickiej pisali także Agnieszka Osiecka i Wojciech Młynarski.
"Ludzie chętnie wracają do czasów, kiedy byli szczęśliwi. Program 'Diwy polskiej estrady', w którym występowałam (...) z Ewą Bem, Alicją Majewską, Ireną Jarocką i Krystyną Prońko, zgromadził pełną Salę Kongresową, były owacje. A myśmy śpiewały tylko swoje dawne piosenki. Na moje recitale przychodzi sporo młodych ludzi. Mam też fanklub - jeżdżą na moje koncerty, prowadzą w internecie stronę, profil na Facebooku, są ze mną" - opowiadała "Wysokim Obcasom".
Koncertowała na całym świecie - od Nowego Jorku, San Francisco, przez Londyn, Paryż, Lizbonę, po Tokio i Sidney. Za wybitne zasługi w pracy artystycznej w 2025 r. została odznaczona Złotym Medalem "Zasłużony dla kultury Gloria Artis". Z kolei w 2004 r. przyznano jej Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.
Artystka od dłuższego czasu nie pokazuje się publicznie (jej ostatnie zdjęcia pochodzą z pogrzebu Stanisława Soyki z września 2025 r.), prowadząc spokojne życie w swoim warszawskim mieszkaniu.


![SnowFest 2026. Drugi dzień: Perpetum never get down [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000IZRUCEKPSX9IS-C401.webp)





