Gwiazdy są blisko od 17 lat. Selena Gomez potwierdziła przypuszczenia fanów
Po latach spekulacji fanów wszystko stało się jasne. Selena Gomez potwierdziła, że jeden z utworów Taylor Swift z albumu "Evermore" opowiada właśnie o niej. Przy okazji zdradziła także istnienie niepublikowanej piosenki, która dokumentuje ich wieloletnią przyjaźń.

Przez długi czas słuchacze doszukiwali się w utworze "Dorothea" z płyty "Evermore" (2020) odniesień do życia Seleny Gomez. Tekst o dziewczynie, która opuściła rodzinne strony, by spełniać marzenia w Hollywood, zdawał się zbyt konkretny, by był przypadkowy.
Teraz sama zainteresowana potwierdziła te przypuszczenia. W rozmowie w internetowym programie "Friends Keep Secrets", prowadzonym przez Benny'ego Blanco i Lil Dicky'ego, artystka przyznała wprost:
"Cóż, 'Dorothea' jest o mnie - to jedna z jej piosenek".
Jak dodała, twórczość Taylor Swift od lat rezonuje z jej własnymi doświadczeniami:
"Czuję, że wiele kluczowych momentów, które mnie ukształtowały - od relacji, przez rodzinę, miłość i nienawiść, aż po wszystko pomiędzy - znajduje tam swoje odbicie. Miałyśmy wtedy 15 i 18 lat i same próbowałyśmy zrozumieć świat. Nigdy nie patrzyłyśmy na siebie inaczej. Kiedy tego słucham, jestem pod wrażeniem, jak pięknie zostało to ujęte".
Nieznany utwór o przyjaźni Taylor i Seleny
To jednak nie koniec muzycznych wątków łączących obie gwiazdy. Gomez zdradziła, że Swift napisała również drugi, nigdy nieopublikowany utwór zatytułowany "Family", który powstał "co najmniej dekadę temu".
Piosenka miała opowiadać o ich marzeniach z czasów młodości. Gomez wspominała wtedy o karierze filmowej, natomiast Swift widziała siebie na scenach wypełnionych po brzegi stadionów.
"Dziś, kiedy wracam do tej piosenki, widzę, że obie te rzeczy się wydarzyły" - przyznała.
Od nastoletnich gwiazd do dorosłego życia
Relacja obu artystek trwa już blisko dwie dekady i obejmuje zarówno zawodowe sukcesy, jak i prywatne wzloty oraz upadki.
"Przetrwałyśmy to najlepiej, jak potrafiłyśmy" - podkreśliła Gomez. "To niesamowite, że po 17 latach przyjaźni, wielu złamanych sercach i pięknych historiach, obie w podobnym czasie się zaręczyłyśmy. To było naprawdę wyjątkowe".
Historia ich znajomości sięga czasów, gdy obie spotykały się z członkami zespołu Jonas Brothers. To właśnie wspólne doświadczenia po rozstaniach miały je do siebie zbliżyć.
Dziś ich życie wygląda zupełnie inaczej. Gomez jest żoną Blanco, natomiast Swift pozostaje zaręczona z gwiazdą NFL, Travisem Kelce. Gdy tylko ogłoszono zaręczyny Gomez, Swift zareagowała w charakterystyczny dla siebie sposób, pisząc w mediach społecznościowych: "Tak, zostanę druhną".
Wspólne projekty i nowe rozdziały
Związek Gomez i Blanco zaowocował także muzycznie. Para wydała album "I Said I Love You First", będący zapisem ich relacji. Wcześniej producent współpracował z artystką przy wielu hitach, począwszy od "Same Old Love" z 2015 roku.
Płyta spotkała się z umiarkowanym przyjęciem krytyków. Recenzenci zwracali uwagę, że choć pojedyncze utwory działają dobrze osobno, całość nie tworzy spójnej opowieści i pozostawia pewien dystans między artystami a słuchaczem.
Równolegle Swift kontynuuje własną karierę. Jej najnowszy album "The Life Of A Showgirl", wydany w październiku, przyniósł kolejny rozdział w jej twórczości.
Potwierdzenie przez Gomez fanowskiej teorii to nie tylko ciekawostka dla słuchaczy, ale też kolejny dowód na to, jak silna i trwała jest jej relacja z Taylor Swift. Ich wspólna historia, zaczynająca się w czasach nastoletniej sławy, dziś znajduje odzwierciedlenie zarówno w muzyce, jak i życiu prywatnym.




![Maks Tachasiuk: Lubię muzykę, która jest szczera [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MNCHIQ4A6YE25-C401.webp)



