Reklama

Gorąco w "Mam talent"

Striptiz, taniec brzucha, taniec na rękach, lizanie łokcia, układanie kostki rubika i - co ciekawe - stosunkowo mało śpiewania. Za nami pierwszy odcinek piątej już serii programu "Mam talent".

Tradycyjnie nie mogło zabraknąć "kosmitów". Niejaki Wojtek Klauze zaprezentował "erotyczny" show polegający na lizaniu łokcia, a 16-letni Maciej Szczepański wydobywał z siebie i z rury PCV dźwięki samochodów ("Brzmi jak dolegliwości żołądkowe" - skomentował Szymon Hołownia).

Reklama

Nieoczekiwanie furorę zrobił student matematyki Marcin Kowalczyk, który z zawiązanymi oczami ułożył - pozmienianą wcześniej przez jurorów - kostkę rubika. W ciągu kilkunastu sekund zapamiętał wszystkie ruchy, jakie musiał później wykonać!

"Nie mogę uwierzyć, że to się stało" - dziwił się Robert Kozyra, juror programu.

"To się udało, ja nie śnię" - wtórowała koledze Agnieszka Chylińska.

"Jesteś geniuszem i masz piękny umysł" - dodał wyraźnie poruszony Kozyra.

Zapytany o sekret swojego talentu Kowalczyk odpowiedział:

"Człowiek może trenować ciało, ale może trenować też umysł. Ja trenuję pamięć" - wyjaśnił.

W sobotnim, premierowym odcinku nowej edycji zobaczyliśmy tylko jednego solowego wokalistę (poprzednie serie były nimi wręcz przepełnione). 21-letni Dawid Rajfur (posłuchaj w Muzzo.pl) wykonał najpopularniejszy utwór w telewizyjnych "talent shows" - "Use Somebody" Kings Of Leon. Rockowy głos i image Dawida wyraźnie zaimponował jurorom.

"Z całego serca życzę ci, żebyś wygrał ten program!" - emocjonowała się Małgorzata Foremniak, a Robert Kozyra oklaskiwał młodego wokalistę na stojąco.

Sporo ciepłych słów od jurorów usłyszeli także: tańcząca na rękach Ania Filipowska, kolektyw Taekwondo Rapid Śrem, którzy ze sztuki walki uczynili prawdziwie rozrywkowy show, tancerka brzucha Sylwia Sachajko (chwilę po udanym występie przyjęła na scenie oświadczyny ukochanego), a także dziewczyny z Tarnowskich Gór - taneczny zespół TESS.

Temperaturę przesłuchań podniosła 26-letnia Betty Q, która - ku rozpaczy Szymona Hołowni - wykonała na scenie burleskowy striptiz.

"Są takie chwile, kiedy bardzo, bardzo żałuję, że nie jestem mężczyzną. To jest ten moment" - skomentowała Agnieszka Chylińska.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje