Reklama

Gdzie się podziała Brodka?

Czyżby artystka zmęczyła się dotychczasowym tempem życia i swoimi osiągnięciami? Być może. Ale mówi się też, że powodem odejścia w cień jest szczęście w życiu osobistym. Od ponad roku bowiem jest szczęśliwie zakochana, w Pawle "Spiderze" Pająku - oświetleniowcu największych polskich zespołów - pisze gazeta.

Reklama

Niemal od chwili poznania nie odstępują siebie na krok, a jakiś czas temu zamieszkali ze sobą. Brodka jednak konsekwentnie ukrywa tę miłość przed światem. Widocznie boi się, że nadmierny szum w mediach mógłby zniszczyć to kwitnące uczucie...

Nie będąc już w blasku sławy, Monika postanowiła zająć się wreszcie sobą. Jak się dowiedzieliśmy, od ponad roku studiuje fotografię w jednej z najlepszych szkół w Polsce. Jest bardzo zaangażowana i każdą wolną chwilę spędza pstrykając zdjęcia. Podobno szykuje nawet już niebawem swoją pierwszą wystawę fotografii. Być może piosenkarka woli stać po drugiej stronie obiektywu, niż być na celownikach paparazzich.

Brodka zaczęła udzielać się również jako... reżyser. Dziś (9 maja) w krakowskim Klubie Pauza odbędzie się projekcja jej filmu zatytułowanego "Przemiany", pokazującego tęsknotę za dzieciństwem i dramatyczne próby zatrzymania czasu przez człowieka.

Monika, jak donosi "Fakt", nie zapomniała zupełnie o muzyce i planuje jesienią wydać kolejny album.

Zobacz teledyski Moniki Brodki na stronach INTERIA.PL.

Fakt

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Monika Brodka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje