Garou wraca do Polski na trzy koncerty. Tak otwiera swoje serce
53-letni obecnie Garou, cieszący się statusem gwiazdy w naszym kraju, powraca do Polski na trzy koncerty. Dziś Kanadyjczyk nie kryje, że chętnie ucieka od sławy, pracując na działce w lesie czy w studiu nagraniowym w stodole.

Garou od lat cieszy się statusem gwiazdy w Polsce, stając się bożyszczem kobiet za sprawą swojego charakterystycznego głosu, charyzmy i uroku. Kanadyjczyk powróci jesienią do naszego kraju na trzy koncerty w ramach trasy "The Best of", podczas której usłyszymy największe przeboje oraz utwory z najnowszego albumu "Un Meilleur Lendemain". To szczególna płyta w dorobku wokalisty - pierwsza w pełni autorska, w której Garou dzieli się najbardziej osobistymi refleksjami i historiami, pokazując publiczności swoją wrażliwą, intymną stronę.
Garou na trzech koncertach w Polsce:
29.09 - Wrocław, Narodowe Forum Muzyki (NFM)
30.09 - Kraków, ICE Kraków
01.10 - Zabrze, Dom Muzyki i Tańca (DMIT).
"Jesienne koncerty w Polsce zapowiadają się jako wyjątkowe wydarzenia pełne emocji, nostalgii i potężnej dawki muzycznej energii. Publiczność usłyszy zarówno ponadczasowe hity, jak i nowe kompozycje w nowoczesnych, koncertowych aranżacjach. Garou ponownie otwiera przed polską publicznością swoje serce i zaprasza na wieczory pełne muzycznych wzruszeń" - czytamy w zapowiedzi.
Koncerty w ramach tegorocznej trasy obejmują przede wszystkim Francję, Kanadę, Belgię i Szwajcarię. To w tych krajach z dużą liczbą francuskojęzycznych słuchaczy cieszy się szczególną popularnością. Wyjątkiem na tej mapie jest Polska.
Zobacz również:
Garou, a właściwie Pierre Garand, sławę zdobył za sprawą roli Quasimodo w musicalu "Notre-Dame de Paris". Miał zaledwie 26 lat, gdy przyszło mu zmierzyć się z ogromną popularnością.
Album "Seul" (2000) stał się ogromnym sukcesem sprzedażowym, a takie utwory jak "Gitan", "Seul" czy duet "Sous le vent" z Celine Dion na stałe zapisały się w historii współczesnej muzyki.
Artysta znany jest z niezwykłej wszechstronności - łączy pop, rock, chanson i blues, nieustannie poszukując nowych brzmień i środków wyrazu.
Na co dzień Garou mieszka w Kanadzie, gdzie wybudował własne studio nagraniowe, mieszczące się... w stodole. Dodatkowo kupił na własność las, w którym produkuje syrop klonowy. Jak sam twierdzi, jest jeszcze wiele innych rzeczy, którymi się pasjonuje.
"W pewnym sensie próbuję uciec od sławy. Całe lato pracowałem na swojej działce w lesie. Jechałem pickupem, wioząc kamienie na budowę drogi" - opowiadał w jednym z wywiadów.





![SnowFest 2026. Pierwszy dzień: samo się do rana nie potańczy [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MG8T07UOT447P-C401.webp)

![Hańba! Hioba Dylana "Za kim idziesz": Polska od A do Z [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000MFYJ64RIAUFKK-C401.webp)

