Reklama

Flinta: Fani mnie zlinczują

- Znajomi zaczynają sobie żartować i pytają, czy zamierzam pobić rekord Edyty Bartosiewicz - śmieje się Ewelina Flinta w rozmowie z INTERIA.PL. Wokalistka już od pięciu lat pracuje nad trzecim solowym albumem.

Ewelina wystawiła zatem swoich sympatyków na ciężką próbę.

Reklama

- Fani za chwilę mnie zlinczują. Ale cały czas powtarzam, że muzyka czy działalność artystyczna to nie jest pieczenie chleba. Przy całym, ogromnym szacunku do piekarzy - mówi nam wokalistka.

Skąd takie opieszałe tempo prac?

- Już kilka lat temu zaczęłam nagrywać płytę. Kilka utworów nawet zarejestrowałam w studiu. Stwierdziłam jednak, że to nie idzie w dobrą stronę. Przerywałam pracę. Było gorąco. Zaczynałam wtedy od nowa - opowiada Ewelina.

Nieoficjalnie mówiło się o problemach Flinty ze znalezieniem dobrego producenta oraz wydawcy albumu.

Wygląda jednak na to, że męki wokalistki i jej fanów wkrótce dobiegną końca. Prace nabrały ponoć przyspieszenia i jest szansa, że album ukaże się jeszcze w tym roku.

- Ja już znam termin premiery, ale nie mogę go zdradzić - kryguje się 30-latka.

Zobacz naszą rozmowę z Eweliną Flintą:

Zobacz teledyski Eweliny Flinty na stronach INTERIA.PL.

Czytaj także:

Ewelina Flinta powraca

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: wokalistka | Ewelina Flinta | muzyka | Ewelina

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje