Film o Michaelu Jacksonie bez jego siostry Janet. Nie chciała być obecna w produkcji
24 kwietnia do kin trafi biograficzny film "Michael" poświęcony postaci Michaela Jacksona. Jak okazuje się po pierwszych pokazach, zabrakło w nim miejsca dla siostry Króla Popu, muzycznej gwiazdy, Janet Jackson. Jej siostra LaToya tłumaczy, że Janet sama "grzecznie odmówiła" propozycji umieszczenia jej postaci w filmie. Przedpremierowe pokazy mocno rozczarowały krytyków.

"Chciałabym, żeby w filmie byli wszyscy. Została o to poproszona, ale grzecznie odmówiła, więc musieliśmy respektować jej życzenie" - powiedziała LaToya Jackson w trakcie uroczystej premiery "Michaela" w hollywoodzkim kinie Dolby Theatre portalowi Variety. O to samo zapytany został reżyser filmu, Antoine Fuqua. Szybko wytłumaczył, że dla niego najważniejsze było to, że Janet Jackson zapewniła swoje wsparcie Jaafarowi Jacksonowi, który wcielił się w rolę swojego słynnego wuja.
Jaafar to 29-letni syn Jermaine'a Jacksona i bratanek Michaela Jacksona. Podobnie jak słynny wujek, tańcem i śpiewem zajmuje się od dziecka (dokładniej od dwunastego roku życia).
"Darzę Janet ogromnym szacunkiem i sympatią, ale wiesz, to nic takiego. Wspiera Jaafara i to się liczy" - odpowiedział Fuqua na pytanie o nieobecność siostry Michaela Jacksona w jego filmie. Uciął tym samym wszelkie spekulacje na temat powodów decyzji Janet Jackson, które nie zostały jasno określone.
"Michael" bez Janet Jackson. LaToya Jackson odpowiada
Zwolennicy czytania między wierszami podejrzewają, że słynna artystka nie chciała mieć nic wspólnego z produkcją, która według pierwszych relacji pomija najbardziej kontrowersyjne tematy z biografii Króla Popu przedstawiając go jako postać niemal bez skazy. Wsparcie Jaafara Jacksona w przygotowaniu do roli tytułowej wskazuje jednak na to, że przynajmniej w ten sposób Janet zaangażowana była w produkcję.
Co się zaś tyczy samych oskarżeń wobec produkcji o ignorowanie niewygodnych faktów z życia słynnego artysty, Fuqua w wywiadzie dla magazynu "New Yorker" podzielił się swoim zdaniem na ich temat.
"Fuqua nie jest przekonany, że Jackson zrobił to, o co jest oskarżany, pomimo pięciu oskarżających i faktu, że Jackson sam publicznie przyznawał, że dzielił łóżko z młodymi chłopcami" - czytamy w nim.
To komentarz na temat dokrętek, do jakich zmuszeni byli twórcy filmu. Ich powodem były szczegóły ugody z rodziną Jordana Chandlera oskarżającego Jacksona o niewłaściwe zachowania. Nakręcone sceny odnoszące się do tych oskarżeń trzeba było usunąć z filmu, a to zmieniło całą jego strukturę. W efekcie na dodatkowe zdjęcia wydano 15 milionów dolarów. "Kiedy słyszę, co mówi się o nas, czarnoskórych ludziach o pewnej pozycji, zawsze daję sobie chwilę na zastanowienie. Niektórzy dla pieniędzy są w stanie powiedzieć okropne rzeczy" - dodaje Fuqua.
Dla reżysera było bardzo ważne to, aby w produkcję jego filmu zaangażowana była rodzina Jacksona. Takie zaangażowanie w tym przypadku oznaczało też zainwestowanie w film. Syn Króla Popu, Prince Jackson, jest jednym z producentów wykonawczych. Z drugiej strony, jego siostra, Paris Jackson, nie chciała mieć nic wspólnego z produkcją, w której jest wiele "nieścisłości i kłamstw".
Co do jednego w przypadku "Michaela" zgadzają się prawie wszyscy. Największe pochwały kierowane są w stronę Jaafara Jacksona. "Jest absolutnie fantastyczny. Kiedy zobaczycie film, zobaczycie, jaki jest cudowny. Wszyscy byliśmy przekonani, że na ekranie jest Mike" - chwali młodego wykonawcę ciocia.
Pierwsze opinie po przedpremierowych pokazach nie napawają jednak optymizmem. Produkcja zadebiutowała w serwisie Rotten Tomatoes (popularna strona agregująca recenzje filmów i seriali) z oceną 27% (obecne notowania to 35% na podstawie ponad 100 opinii; im wyżej, tym lepiej).
Michael Jackson: Burzliwe życie Króla Popu
Przypomnijmy, że Michael Jackson zmarł 25 czerwca 2009 roku na dwa miesiące przed 51. urodzinami. Wokalista pozostawił po sobie dorobek muzyczny, którym do dziś zachwycają się kolejne pokolenia fanów.
Pierwsze informacje o filmowej produkcji o królu popu pojawiły się dekadę po jego śmierci. Wówczas podano, że prawa zabezpieczył sobie Graham King, który pracował przy filmie "Bohemian Rhapsody" opowiadającym o Freddiem Mercurym i grupie Queen.
Zdjęcia ostatecznie ruszyły na początku 2024 r. Za kamerą stanął Antoine Fuqua (m.in. "Dzień próby", "Łzy słońca", "Król Artur", "Siedmiu wspaniałych"), który karierę zaczynał jako twórca teledysków pracując z takimi gwiazdami jak m.in. Prince, Toni Braxton, Shanice, CeCe Peniston, Arrested Development, Stevie Wonder, Coolio (pamiętny "Gangsta's Paradise"), Usher czy Lil Wayne.
Autorem scenariusza jest trzykrotnie nominowany do Oscara John Logan ("Skyfall" o przygodach Jamesa Bonda, "Gladiator", "Aviator"). Z kolei za zdjęcia odpowiadał nagrodzony Oscarem Dion Beebe ("Wyznania gejszy").
Wyniki trwającego dwa lata castingu na odtwórcę głównej roli zaakceptowała Katherine Jackson (matka Michaela), mówiąc, że Jaafar "ucieleśnia" jej syna. W 2019 r. Jaafar wypuścił debiutancki singel "Got Me Singing". Wystąpił też w teledysku "Love One Another" innego swojego wujka - Tito Jacksona.
W filmie "Michael" zobaczymy także takich aktorów, jak m.in. Colman Domingo (jako Joe Jackson, ojciec Michaela), Nia Long (Katherine Jackson), Miles Teller (prawnik i menedżer John Branca, jeden z zarządców majątku Michaela), Laura Harrier (telewizyjna producentka Suzanne de Passe), Jessica Sula (LaToya Jackson, siostra Michaela), Kat Graham (wokalistka Diana Ross) i Larenz Tate (Berry Gordy, założyciel wytwórni Motown). Z kolei młodego Michaela zagrał debiutujący na dużym ekranie Juliano Krue Valdi.
W starszych braci Michaela, którzy razem z nim tworzyli zespół The Jackson 5 (później pod nazwą The Jacksons), wcielili się Jamal R. Henderson (Jermaine Jackson), Tre Horton (Marlon Jackson), Rhyan Hill (Tito Jackson) i Joseph David-Jones (Jackie Jackson).









![Babie Lato: "To, że się spotkałyśmy, to ogromny dar" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MRAAJ7R7OU9QY-C401.webp)