"Feliz Navidad" śpiewa cały świat. Wielki hit powstał w 10 minut
Wystarczyło 19 słów i trwające 10 minut jedno podejście w studiu, a efekt zachwyca do dziś. "Wyraża radość, którą czułem w Boże Narodzenie i fakt, że czułem się wtedy bardzo samotny" - tak okoliczności powstania wielkiego świątecznego przeboju "Feliz Navidad" wspomina José Feliciano.

"Feliz Navidad" to jeden z największych bożonarodzeniowych hitów w historii. Niepozorna piosenka z 1970 r. dała światową sławę pochodzącemu z Portoryko
José Feliciano. Od 2016 r. nagranie regularnie powraca na czołowe miejsca list przebojów w okresie świąt. W samych USA od 2019 r. nie wypada z Top 20.
Niewidomy od urodzenia z powodu wrodzonej jaskry, przyszły wokalista i gitarzysta jako dziecko przeniósł się do Nowego Jorku razem z rodziną. To właśnie tam postanowili szukać szansy na poprawę swojego losu.
"Chciałem grać na gitarze i chciałem grać na niej dobrze. Chciałem być artystą, ale nigdy bym nie pomyślał o tej drodze, którą Bóg dla mnie zaplanował" - opowiadał po latach José Feliciano, który pierwszą gitarę dostał od ojca, gdy miał raptem 9 lat.
José Feliciano zaczynał w szkole dla niewidomych
Jako nastolatek, zaczął pobierać nauki gry na gitarze w szkole dla niewidomych. To wtedy zainspirował się takimi gwiazdami soulu, jak m.in. Ray Charles i Sam Cooke. Zdecydował się też porzucić edukację, by pójść do pracy i wesprzeć rodzinny budżet. Zaczął też występy w lokalnych klubach, zbierając "co łaska" do kapelusza.
Pierwsze sukcesy przyszły już w połowie lat 60., kiedy to został zaproszony na Newport Folk Festival. Jeden z krytyków "New York Timesa" obwołał go "czarodziejem 10 palców". Podczas występów w Argentynie zrobił ogromne wrażenie na przedstawicielach jednej z tamtejszych wytwórni, co poskutkowało propozycją nagrania płyty w języku hiszpańskim. To przyniosło mu popularność z jednej strony wśród publiczności w Ameryce Łacińskiej, a z drugiej - wśród Latynosów mieszkających w USA.
Na płycie "Feliciano!" (1968) nagrał swoje akustyczne wersje przebojów z dorobku ówczesnych gwiazd, jak m.in. The Doors ("Light My Fire" przyniósł muzykowi statuetkę Grammy), The Beatles i The Mamas & The Papas.
"Feliz Navidad" - ten świąteczny hit słyszał prawie każdy
Na zawsze w historii muzyki zapisał się dzięki pochodzącej z 1970 r. piosenki "Feliz Navidad". Inspiracją były jego rodzinne święta Bożego Narodzenia, które spędzał w Portoryko, a potem w Nowym Jorku.
"Tęskniłem za moją rodziną, tęskniłem za wspólnym kolędowaniem, tęskniłem za całą tą otoczką Bożego Narodzenia" - opowiadał w wywiadzie dla NPR.
Utwór powstał w zaledwie 10 minut. Po latach Feliciano zdradził, że miał plan, dzięki któremu stacje radiowe nie mogły przejść obojętnie koło tej piosenki: "Zacząłem nucić kilka nut. Napisałem ją dwujęzycznie, żeby stacje radiowe nie miały innego wyjścia, jak tylko ją grać. Dotyczyła wszystkich" - mówił. "To dlatego to najprostsza piosenka, która kiedykolwiek powstała. Wystarczyło 19 słów" - dodał w innym wywiadzie.
"Chciałem piosenki, która będzie należeć do mas. Jeśli wiesz, dokąd zmierza twoja piosenka, nie możesz się nią zbyt długo bawić" - wspominał w rozmowie z "New Yorkerem".
Mimo początkowego zachwytu, Feliciano nie był przekonany co do efektów swojej pracy, ale zdecydował się dołączyć kawałek na płytę. Pracujący z nim nad świątecznym albumem producent Rick Jarrard był pewny, że "Feliz Navidad" stanie się przebojem: "Zagrałem mu to, a on na to: 'José, to jest po prostu idealne. Dziękuję. Pamiętam, że powiedziałem: 'Och, Rick, ale to zbyt proste. To nigdy nigdzie nie pójdzie'".
Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania - szacuje się, że utwór znajduje się w gronie 10 najpopularniejszych świątecznych piosenek wszech czasów. Inne dane podają, że w radiu słyszało go ponad 3,8 miliarda osób.
Obecnie 80-letni José Feliciano z czasem uzyskał status legendy, nagradzanej przy wielu okazjach (m.in. Grammy Legend Award 2000). W 2018 r. świętował swój złoty jubileusz z okazji 50-lecia debiutu na muzycznej scenie. Imponujący dorobek studyjny zamyka płyta "Behind This Guitar" (2020).










