Reklama

Fatalny występ showmana

Zupełnie nie udał się powrót Robbiego Williamsa po ponad trzyletniej przerwie podczas programu "The X Factor".

Brytyjski wokalista zaśpiewał na żywo utwór "Bodies" promujący płytę "Reality Killed The Video Star", która ukaże się 9 listopada. Williams podczas występu pocił się, fałszował i wydawał się nadmiernie, nawet jak na niego, pobudzony. To wzbudziło niepokój fanów, którzy zaczęli spekulować, czy przypadkiem czegoś przed występem nie zażył i czy na pewno jest stuprocentowo zdrowy.

Reklama

Zobacz feralny występ Robbiego Williamsa:

Sam Williams usprawiedliwia tę sytuację... drzwiami. Kiedy zaczęła grać muzyka, wejście, którym miał się udać na scenę, zablokowało się! Wokalista musiał użyć sporo siły, by je sforsować, a to, jak twierdzi, zupełnie wybiło go z uderzenia.

"Nie wiem, czy mieliście kiedyś tak, że czeka na was 10 milionów ludzi gotowych ocenić wasz pierwszy występ od trzech lat. Odgradza cię od nich wejście, które nie chce się otworzyć. To wystarczający powód, żeby być roztrzęsionym" - opowiada wokalista.

"Musiałem użyć brutalnej siły, w normalnych warunkach prawdopodobnie nie udałoby mi się tego zrobić. Więc nie był to najlepszy początek. Wszystko poszło nie tak" - przyznał Robbie.

Wypowiedział się również rzecznik showmana, który zapewnił, że nie ma powodów, by martwić się zdrowiem Williamsa.

Zobacz teledyski Robbiego Williamsa na stronach INTERIA.PL.

Czytaj także:

Auto gwiazdy potrąciło fana

Wielki powrót? Sprawdź!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Robbie Williams | williams | powrót | muzyka | wokalista | Nie | występ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje