W wywiadzie, jakiego udzieliła w programie telewizyjnym "Good Morning America", Miley Cyrus stwierdziła, że czuje się wystarczająca silna fizyczne, by koncertować i nie ma też ku temu przeszkód organizacyjnych. Jednak nie ma ochoty, by grać koncerty, choć chciałaby ją mieć.
"Trudno zachować trzeźwość, gdy jest się w trasie, a to naprawdę ważny filar stabilności w moim życiu" - powiedziała Cyrus, wymieniając zagrożenie związane z koncertowaniem.
Dlaczego Miley Cyrus nie ruszy w trasę koncertową?
"Poza tym naprawdę trudno zachować zdrowie psychiczne. Tysiące ludzi krzyczy do ciebie. Czujesz mnóstwo miłości, a potem pod koniec koncertu kompletnie się załamujesz. Zaczynasz myśleć, że jedna kochająca cię osoba to za mało. Potrzeba ich 10 tys., potrzeba 80 tys." - dodała 32-latka.
Nie oznacza to jednak, że Cyrus zupełnie zrezygnowała z udziału w koncertach. 19 czerwca wystąpiła gościnnie w paryskim show Beyonce. Razem zaśpiewały "II Most Wanted" - piosenkę, która zdobyła statuetkę Grammy w kategorii "Najlepszy występ country w duecie lub grupie", a która pochodzi z albumu Beyonce "Cowboy Carter".
Dodajmy, że Miley Cyrus do tej pory tylko raz wystąpiła w Polsce - w 2019 r. była jedną z gwiazd Orange Warsaw Festival.
Wspomniana płyta "Something Beautiful" znalazła się w Top 10 m.in. w USA, Wielkiej Brytanii, Australii, Austrii, Belgii, Holandii, Niemczech, Portugalii i Polsce. Z tego wydawnictwa pochodzą single "End of the World" i "Easy Lover".












