Ewa Krawczyk po latach wraca do wspomnień o zmarłym mężu. "Mam momenty załamania"
W poruszającym materiale programu "halo tu polsat" Ewa Krawczyk otworzyła drzwi do świata wspomnień o swoim mężu. Pięć lat po śmierci Krzysztofa Krawczyka artysta wciąż zajmuje centralne miejsce w jej codzienności. "Ja jestem cały czas zakochana w Krzysztofie" - przyznaje bez wahania.

Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Wizyta Agnieszki Hyży w domu Krawczyków, pokazana w "halo tu polsat", miała wyjątkowo intymny charakter. Otoczona zielenią posiadłość, którą dziennikarka nazwała ich "rajem", do dziś pozostaje przestrzenią pełną śladów wspólnego życia.
Szczególne miejsce zajmuje kapliczka w ogrodzie, powstała na prośbę muzyka. Znajdują się w niej rzeźbione figury i krzyż - ślubny prezent od jego matki chrzestnej. "Krzysztof bardzo często tu przychodził, żeby posiedzieć i pomedytować" - wspomina Ewa. To właśnie tam, jak przyznaje, najłatwiej jej poczuć jego obecność.
"Zdarza się, że mam takie dni, kiedy wydaje mi się, że wrócę do domu, a on tam na mnie czeka" - mówi.
Codzienność Krawczyków pełna rozmów
Wdowa po artyście nie ukrywa, że mimo upływu czasu wciąż prowadzi z nim wewnętrzny dialog. Najczęściej podczas wizyt na cmentarzu.
"Opowiadam mu, co chcę zrobić danego dnia. Kiedy jadę gdzieś dalej, mówię: 'Krzysiu, opiekuj się mną, czuwaj nade mną'" - zdradza.
Wspomnienia obecne są także w najprostszych elementach codzienności. Na tarasie stoi karmnik dla ptaków, które wokalista uwielbiał obserwować. Ich śpiew - jak przypomina Ewa - robił na nim ogromne wrażenie. "Mówił, że wydobywają takie wysokie dźwięki, że nie jest w stanie ich powtórzyć" - dodaje.
Ewa Krawczyk: Samotność jest tragiczna
Choć pamięć o artyście pozostaje żywa, nie zmienia to faktu, że codzienność bez niego bywa trudna. W rozmowie w "halo tu polsat" Ewa Krawczyk mówi o tym wprost.
"Mam momenty załamania. Myślę o tym, że zostałam sama. Samotność jest smutna, samotność jest tragiczna" - podkreśla.
Jak zauważyła Agnieszka Hyży, ich relacja była wyjątkowa także na tle show-biznesu. Przez lata niemal nie pojawiali się osobno, tworząc jeden z najbardziej zgodnych duetów polskiej sceny.
Miłość i zazdrość
W rozmowie nie zabrakło też lżejszych wspomnień. Ewa wróciła do sytuacji, która pokazała, jak silne emocje towarzyszyły ich relacji.
"Zapytałam go kiedyś, czy jest o mnie zazdrosny. A on powiedział: 'Ewunia, jak ja na ciebie patrzę, to aż mnie oczy bolą. Wściekle zazdrosny!'" - wspomina z uśmiechem.
Najbardziej przejmujące fragmenty rozmowy dotyczyły ostatnich dni życia artysty. Ewa Krawczyk do końca nie dopuszczała do siebie myśli, że może go stracić.
"Lekarz mówił, że to agonia, a ja nie wierzyłam. Przecież on jeszcze odpowiadał" - relacjonuje.
Ich ostatnie spotkanie zakończyło się w pośpiechu i nadziei. "Powiedziałam: 'Krzysiu, zaraz do ciebie przyjadę'. Dałam mu buzi. Kiedy dotarłam, już go nie było…" - wspomina.
Hołd dla legendy w Sopocie
Twórczość Krzysztofa Krawczyka wciąż jednak wybrzmiewa - i to nie tylko we wspomnieniach. Podczas Polsat Hit Festiwalu 2026 zaplanowano wyjątkowy koncert poświęcony artyście.
Na scenie Opery Leśnej w Sopocie jego największe przeboje wykonają m.in. Edyta Górniak, Natalia Szroeder, Ania Dąbrowska, Maciej Maleńczuk czy Andrzej Piaseczny. Nie zabraknie także Sławomira Uniatowskiego i Andrzeja Smolika.
Wydarzenie ma szczególny wymiar - odbywa się w piątą rocznicę śmierci artysty i ma przypomnieć jego dorobek w nowych aranżacjach. Na widowni pojawią się również Ewa Krawczyk oraz wieloletni menedżer muzyka Andrzej Kosmala.
"Dziś to dla mnie radość i balsam na serce, że inni artyści śpiewają jego piosenki" - podkreśla wdowa.
"On tu z nami jest"
Rozmowa w "halo tu polsat" kończy się spokojną sceną na tarasie - miejscu, które dla Krawczyków miało szczególne znaczenie. To tam padają słowa, które najlepiej oddają emocje Ewy.
"Dla mnie on cały czas jest. Myślę, że on tu z nami jest" - mówi.
I choć od jego odejścia minęły lata, dla niej ta historia wciąż trwa - zapisana w codziennych gestach, wspomnieniach i muzyce, która nie pozwala zapomnieć.
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








