Empire of The Sun to australijski duet, który zachwycił polską publiczność swoim sierpniowym show na ubiegłorocznym BitterSweet Festivalu w Poznaniu. Przebojowa setlista, spektakularne wizualizacje i magiczny powrót do hitów sprzed 15 lat, takich jak "We Are The People" czy "Walking on a Dream", sprawiły, że słuchacze bawili się doskonale.
Grupa powróciła do Polski w ramach trasy "Ask That God". Koncert odbył się na Letniej Scenie Progresji w Warszawie.
Duet w koncertowym wydaniu poszerza swój skład o dodatkowych muzyków i tancerzy, którzy dbają o efektowną oprawę. Liderami pozostają Luke Steele (wokal, gitara, klawisze) i Nick Littlemore.
Zobacz również:
Empire of the Sun ponownie w Polsce. "Kolor jest czymś niezwykle cennym"
"W ostatnich dniach zacząłem naszą twórczość nazywać wirem wyobraźni. Nick i ja skończyliśmy szkołę artystyczną. W szkole artystycznej wszystko działa odwrotnie. Chcesz wyglądać jak tapeta na ścianie, jak jakiś rozpadający się klub nocny i śpiewać o depresji. I kiedy zakładaliśmy zespół, pomyśleliśmy sobie, 'kolor jest taki piękny'. Kolor jest czymś niezwykle cennym. I podążaliśmy śladami naszych mistrzów. Davida Bowiego, Prince'a" - opowiadał Luke Steel w rozmowie z "Dzień dobry TVN".
Zespół został obwołany ikoną alternatywnego elektro-popu za sprawą przebojów "Walking On A Dream", "We Are The People, "Alive" i "High and Low". Ich debiutancki album dotarł do czołówek list sprzedaży i pokrył się platyną w Australii oraz otrzymał złote certyfikaty m.in. w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych.
Dotychczasowy dorobek zamyka wydana w lipcu 2024 r. czwarta płyta "Ask That God".















