Przypomnijmy, że pożegnalna trasa "Farewell Yellow Brick Road" Eltona Johna rozpoczęła się w 2018 r. Po pandemicznej przerwie tournée ostatecznie dobiegło końca w lipcu 2023 r. w Sztokholmie (Szwecja). W sumie gwiazdor zagrał 333 koncerty na pięciu kontynentach, a całość przyniosła blisko 940 mln dolarów, będąc jedną z największych komercyjnych sukcesów wszech czasów.
Mający spore problemy zdrowotne Brytyjczyk nie krył, że chciałby odpocząć i spędzić więcej czasu z rodziną (od 2014 r. jest mężem Davida Furnisha, z którym wychowuje dwóch synów urodzonych przez surogatkę: niespełna 16-letniego Zachary'ego i 13-letniego Elijah).
Elton John żegna się ze sceną. To już kolejny raz
Tymczasem od zakończenia pożegnalnej trasy Elton w sumie wystąpił już ponad 20 razy. Wśród tych wydarzeń znajdują się m.in. prywatne imprezy i charytatywne przyjęcia, jednak wszystko wskazuje na to, że czekają nas jeszcze kolejne "ostatnie pożegnania". Właśnie ogłoszono, że Elton John wystąpi dwukrotnie (2 i 3 października) na Estadio Azteca, czyli liczącym 80 tys. widzów piłkarskim stadionie w Meksyku, na którym odbyło się pięć spotkań podczas trwającego mundialu.
"Mexico City miało zawsze szczególne miejsce w moim sercu. Byłem naprawdę mocno rozczarowany, gdy pandemia uniemożliwiła mi odwiedzenie Ameryki Łacińskiej podczas pożegnalnej trasy, dlatego ten powrót ma dla mnie szczególne znaczenie. Jestem niezwykle podekscytowany, że w końcu będę mógł spędzić ten wyjątkowy moment z moimi fanami po tylu latach" - przekazał Elton John, który do tego kraju wróci po 14 latach.
Dodajmy, że w 2027 r. w Las Vegas planowana jest specjalna rezydentura Eltona Johna w postaci specjalnego hologramu w technologii 3D.










