Elton John dał się ponieść emocjom. Zaskakujące kulisy kultowej gali
Podczas prestiżowej gali Rock and Roll Hall of Fame w Los Angeles Elton John znów przypomniał światu, że jego temperament jest równie legendarny jak muzyka. Choć na scenie złożył wzruszający hołd Brianowi Wilsonowi, za kulisami miał puścić wodze emocjom. Powodem były problemy organizacyjne i czekający samolot.

Ceremonia Rock and Roll Hall of Fame, która odbyła się w sobotni wieczór w Peacock Theater w Los Angeles, miała być świętem muzyki i wspomnień. Jednym z głównych bohaterów wydarzenia był Elton John, który wystąpił z hołdem dla zmarłego w czerwcu Briana Wilsona z The Beach Boys.
Jednak - jak ujawnia Page Six, powołując się na relacje świadków - za kulisami nie brakowało napięć.
Muzyk miał wybuchnąć złością po tym, jak harmonogram gali zaczął się opóźniać. "Co do cholery jest z wami nie tak? Nikt nie wie, co robi!" - miał krzyczeć w stronę organizatorów, według relacji źródła cytowanego przez Page Six.
Zniecierpliwienie artysty potęgował fakt, że po zakończeniu występu czekał na niego prywatny samolot. Mimo wzburzenia Elton John ostatecznie pojawił się na scenie i dał emocjonalny występ, który publiczność nagrodziła owacjami na stojąco.
Hołd dla idola: "To był wieczór, którego nigdy nie zapomnimy"
Podczas swojego występu Elton John wykonał poruszającą interpretację utworu "God Only Knows" - jednego z największych przebojów The Beach Boys. Artysta nie krył wzruszenia, wspominając Briana Wilsona, którego określił jako "idola" i "największą inspirację w pisaniu piosenek i grze na pianinie".
"To był wieczór, którego nigdy nie zapomnimy" - powiedział John ze sceny, wspominając swoje pierwsze spotkanie z Wilsonem.
Występ uznano za jeden z najpiękniejszych momentów gali - szczery, nostalgiczny i pełen emocji. Jednak w cieniu tego muzycznego hołdu pozostał incydent zza kulis, który po raz kolejny przypomniał, że artystyczna pasja Eltona Johna nierzadko idzie w parze z trudnym temperamentem.
Napięcie w studiu i dawne konflikty
Choć obecny incydent odbił się szerokim echem w mediach, dla fanów Eltona Johna jego wybuchy emocji nie są niczym nowym. Muzyk sam przyznawał, że przez lata zmagał się z impulsywnością i perfekcjonizmem.
Podobna sytuacja miała miejsce podczas prób do programu VH1 "Divas Live" w 1999 roku, gdy doszło do spięcia między nim a Tiną Turner. Jak wspominała artystka w wywiadzie dla programu 60 Minutes (2000), John "po prostu wybuchł", gdy próbowała pokazać mu, jak zagrać klasyk "Proud Mary". Później jednak przeprosił Turner, przyznając, że dał się ponieść emocjom.
W ostatnich miesiącach o jego porywczym charakterze przypomniał także opublikowany w serwisie YouTube materiał z nagrań albumu "Who Believes in Angels?" (2023). Widać na nim, jak John w przypływie złości rzuca słuchawkami i zrywa nuty, mówiąc, że "wraca do domu". Producent próbował wtedy załagodzić sytuację, a nagrania ostatecznie zakończyły się sukcesem.
Elton John, mimo wybuchów emocji, pozostaje jednym z najbardziej cenionych twórców w historii muzyki popularnej. Laureat sześciu nagród Grammy, dwóch Oscarów i kilkudziesięciu innych wyróżnień, jest postacią, której pasja i autentyczność wielokrotnie przeważały nad chwilami gniewu.




![Wikukaracza (Łąki Łan): Łąki Łan to akty radości [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000IZRUCEKPSX9IS-C401.webp)



