Dzieci Kuby Sienkiewicza od lat obserwowały jego pracę. "Z czasem przejęły funkcję organizacyjną"
Kuba Sienkiewicz, lider Elektrycznych Gitar opowiedział o tym, jak jego dzieci podglądały go w pracy zawodowej. Okazuje się, że stale obserwowały próby muzyka, co z czasem poskutkowało angażowaniem się we wspólne projekty artystyczne. "Zapał grania był i wola do częstej praktyki muzycznej" - wspomniał Sienkiewicz w najnowszym wywiadzie.

Relacje z ojcem mogą kojarzyć się z przechwytywaniem wzorców, nauką, obserwowaniem doświadczenia, ale i niechęcią powielania schematów. Show-biznes wielokrotnie udowodnił, iż posiadanie znanego ojca może okazać się mieczem obosiecznym. Jedni nie mają nic przeciwko odcinaniu kuponów, drudzy pragną doświadczania własnej drogi. W najnowszym wywiadzie Kuba Sienkiewicz, lider Elektrycznych Gitar, opowiedział o swojej relacji z dziećmi oraz wspomniał o ich muzycznych początkach.
Dzieci Kuby Sienkiewicza od lat obserwowały jego pracę. Niektóre poszły jego śladami
Warto przypomnieć, że Kuba Sienkiewicz jest ojcem sześciorga dzieci z trzech różnych związków. Część z nich postanowiła podążać jego muzycznymi śladami - szczególnie Katarzyna i Jacek, którzy aktualnie tworzą popularny zespół Kwiat Jabłoni. Choć na początku kariery rodzeństwo nie chciało przyznać, że ich ojciec jest znanym i popularnym muzykiem, później wytłumaczyli, co nimi kierowało, a nawet wystąpili z nim na jednej scenie. "Baliśmy się, że będziemy całe życie dziećmi ojca" - tłumaczył wtedy Jacek Sienkiewicz.
Zobacz również:
Okazuje się, że Jacek i Katarzyna to niejedyne muzykalne dzieci Kuby Sienkiewicza. Podobnie jak na poprzedniej płycie, 64-letni muzyk, który dzisiaj, 24 listopada br. świętuje swoje urodziny, zaprosił do zaśpiewania chórków w czterech piosenkach z albumu "Pani Bóg" swoją najmłodszą córkę, 15-letnią Zosię Sienkiewicz.
Teraz Kuba Sienkiewicz wyznał, że dzieci od najmłodszych lat chciały obserwować jego pracę i inspirować się. Były obecne na próbach i muzycznych eventach, co poskutkowało połączeniem wspólnego spędzania czasu z mimowolnym uczeniem się warsztatu. "Oni tylko obserwowali, przychodzili znajomi, ćwiczyliśmy sobie różne standardy. Nie będę opowiadał o poziomie wykonawczym, ale zapał grania był i wola do takiej częstej praktyki muzycznej. Z czasem dzieci przejęły funkcję organizacyjną, ponieważ denerwował ich bałagan podczas tych naszych spotkań - wspomniał Sienkiewicz w "The Richardson Talk".
Kuba Sienkiewicz przyznał również, że jego życie osobiste nie zawsze było łatwe. "Nie byłem zdrowy do końca, zakładając swoje rodziny" - wyznał.








