Drugi dzień Top of the Top Sopot Festivalu pod ostrzałem internautów. "Ledwo było słychać jej głos"
Drugi dzień Top of the Top Sopot Festivalu za nami. W szranki stanęło ze sobą dziewięcioro artystów, którzy powalczyli o kultowego "Bursztynowego Słowika". O uznanie publiczności postarali się: Mery Spolsky, dezydery, Blauka, Phero (Chris Cugowski), Red Lips, Wiktor Waligóra, Michał Szczygieł, Skubas oraz Carla Fernandes, która ostatecznie wygrała konkurs. Internauci jednak nie gryzą się w język i z uporem recenzują występy gwiazd wieczoru. Komu dostało się najbardziej?

Operę Leśną po raz kolejny wypełniły dźwięki muzycznych klasyków i premierowych utworów. Widzowie obejrzeli dwa koncerty - jednym z nich była "Otwarta Scena", zaś drugim legendarny "Bursztynowy Słowik". Na niektórych wykonawcach internauci nie pozostawili suchej nitki.
Top of the Top Sopot Festival pod ostrzałem internautów. "Gitary nie podłączone i niby ogień. Już nie mamy lepszych?"
Na scenę, jako pierwszy artysta konkursu "Bursztynowego Słowika", wyszedł Phero (Chris Cugowski), który zaprezentował utwór "Prince". "Spłonie cały parkiet" - wykrzyczał ze sceny artysta, który postawił na odważny makijaż twarzy i umyślnie spłynięty z oczu tusz. Internauci nie szczędzili mu pochwał, ale nie zabrakło również słów krytyki.
"Nic nie rozumiem", "Trochę niewyraźnie śpiewa, rozumiem tylko co drugie słowo", "Niewyraźnie śpiewany tekst tylko szkodzi piosence", "Nie powala", "Masakra, jakich mało", "Dykcja się kłania" - komentują na Facebooku widzowie, którzy zwracali uwagę na problem artysty z dykcją. "Nie przesadzajcie, ja wszystko rozumiałam", "Trzeba było się wsłuchać", "Piękne wykonanie" - bronią wokalisty inni.
Zobacz również:
Widzowie nie oszczędzili nawet Rudej z grupy Red Lips, która wystąpiła z piosenką "Golden Hour". Joanna Lazer, "Ruda", ogłosiła ze sceny, iż spodziewa się syna. Wokalistka, będąca w zaawansowanej ciąży, nakleiła na brzuch napis "It's a Boy", co stało się jednym z ciekawszych momentów tego wieczoru. Jak się okazuje, nie wszystkim ten gest przypadł do gustu.
"Nawet na żywo nie śpiewała i walczy o nagrodę?", "Ledwo było słychać jej głos", "Żenada ten festiwal, oddział zamknięty, gitary nie podłączone, i niby ogień. Już nie mamy lepszych?" - pytają krytyczni internauci. Nie zabrakło również gratulacji, które popłynęły w stronę Joanny Lazer: "Nie i nie. Natomiast brawo za pokazanie brzuszka", "Piękna dziewczyna", "Bije radość i miłość - Wszystkiego co najpiękniejsze dla całej trójeczki".







