Dorota Masłowska zarzuciła Helenie Englert kradzież. "Już taka bida, że trzeba brać czyjeś?"
Helena Englert , aktorka i wokalistka, a prywatnie córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny, opublikowała niedawno swój debiutancki singiel "Pani Domu", zapowiadający cały album. Dorota Masłowska zarzuciła jej kradzież frazy użytej w utworze, na co młoda piosenkarka szybko zareagowała.

Utwór "Pani Domu" to debiutancki utwór Heleny Englert, czyli popularnej polskiej aktorki. W refrenie piosenki znalazł się tekst: "Pani domu robi kanapki z hajsem", który według Mister D. oraz internautów wyraźnie nawiązuje do wydanego 11 lat temu utworu "Haj$" Doroty Masłowskiej. Piosenka promowała wtedy film "Hardkor Disco" i wypromowała popularny zwrot, używany w kulturze po dziś dzień.
Do sytuacji odniosła się na Facebooku Dorota Masłowska, wzywając do usunięcia frazy z utworu oraz oskarżając młodą wokalistkę o kradzież. "Nie wiem, jak to zrobicie, chyba musicie cofnąć czas. (...) To jest ordynarna kradzież. (...) Już taka bida, że trzeba brać czyjeś i podawać jako swoje?" - zapytała na Facebooku Masłowska.
Helena Englert odpowiada Dorocie Masłowskiej. "Nie śmiałabym przypisywać sobie cudzych dokonań"
"Przede wszystkim pragnę zaznaczyć, że pałam do pani ogromnym szacunkiem. W związku z czym, żadne działanie z mojej story nie ma prawa być wymierzone przeciwko pani. Na celu miałam - proszę wybaczyć patetyzm - oddanie pani hołdu. Byłam przekonana, że jako (o ile dobrze rozumiem pani twórczość) fanka pastiszu, obrazoburczości i polskiego absurdu zrozumie to pani" - napisała Englert.
"Czerpanie z tego, co kultowe i kulturotwórcze jest, moim zdaniem, nieodzowną częścią powstawania sztuki. Sztuki zaprzyjaźnionej z tym, co wielkie, z tym, co nadaje kolejny poziom interpretacyjny dla poniektórych, bardziej obytych odbiorców. To ją wzbogaca, czyni nie tylko zabawną, ale też świadomą, może nawet mądrą" - dodała debiutująca 25-latka.
"Niemniej, nie śmiałabym przypisywać sobie cudzych dokonań. Nie po to, to wszystko. Dlatego, jak mogła pani zauważyć - przy każdej, czy o zdalnej, czy też tete a tete sposobności - nagminnie zaznaczam, że to Pani jest matką popkulturowego sukcesu, funkcjonującej uprzednio w popkulturze frazy, o którą wszystko się rozchodzi. Nie pragnę pani tego odbierać, nie twierdzę, że jestem tą pierwszą. To miało być dla pani, nie przeciwko niej, przesyłam wiele miłości i życzliwości. Jest mi niezmiernie miło - bez względu na okoliczności - że mogłam do pani napisać" - czytamy w social mediach Heleny Englert.
Helena Englert o utworze "Pani Domu". "Jest mi po prostu po ludzku przykro"
"Mój utwór 'Pani Domu' jest świadomym odniesieniem i hołdem dla Artystki, którą zawsze podziwiałam i szanowałam. Nie ukradłam 'kanapek z hajsem'. Pisałam o tym w notce prasowej wypuszczonej przez moją wytwórnię, czyli Universal Music Polska. Fraza 'kanapki z hajsem' nie jest niczyją własnością. Już wcześniej używali jej inni, powszechnie szanowani (również przeze mnie) twórcy: Kaz Bałagane i Belmondo, a 'money sandwich' od lat funkcjonuje w popkulturze. Zostawiając na chwilę merytorykę - włożyłam ogrom serca w mój debiut i jest mi po prostu po ludzku przykro, że jestem zmuszona go teraz bronić przed kimś, kogo tak bardzo szanuję" - przyznała Helena Englert w oficjalnym stanowisku.









