Dolly Parton i Carl Dean pobrali się w 1966 roku. Ona budowała wówczas swoją pozycję w Nashville, on prowadził firmę i konsekwentnie unikał mediów. Ten układ sprawdził się na kolejne dekady. Dean nie towarzyszył żonie na czerwonych dywanach, a Parton przez znaczną część roku koncertowała i nagrywała.
Na początku małżeństwa rozmawiali o dzieciach. Zastanawiali się nawet, jak mogłyby wyglądać. Dla córki wybrali imię Carla.
"Myśleliśmy, czy byłyby wysokie jak Carl, czy niskie i krępe jak ja" - wspominała piosenkarka.
Ostatecznie nie zostali rodzicami. Parton mówiła, że macierzyństwo nigdy nie było dla niej potrzebą, której nie potrafiła odsunąć na dalszy plan.
Dolly Parton: "Prawdopodobnie nie zostałabym gwiazdą"
Wokalistka nie ukrywała, że czasem zastanawiała się nad innym przebiegiem swojego życia. Jednocześnie dobrze znała własny charakter. Twierdziła, że gdyby została matką, nie potrafiłaby miesiącami przebywać poza domem.
"Byłabym świetną matką, ale prawdopodobnie zrezygnowałabym ze wszystkiego. Czułabym się winna, zostawiając dzieci, żeby pracować albo jechać w trasę. Wszystko wyglądałoby inaczej. Pewnie nie zostałabym gwiazdą" - mówiła.
Parton pracowała niemal bez przerwy. Nagrywała kolejne płyty, grała koncerty, występowała w filmach, pisała piosenki dla innych wykonawców i rozwijała własny biznes. Po latach przyznała, że taki tryb życia wymagał wielu wyrzeczeń.
"Nie miałam dzieci, a mój mąż był bardzo niezależny, więc byłam wolna. Myślę, że duża część mojego sukcesu wynika z tego, że mogłam pracować" - tłumaczyła w rozmowie z Oprah Winfrey.
Carl Dean zmarł w marcu 2025 roku. Ich małżeństwo trwało blisko sześć dekad.
Dolly Parton pomagała milionom dzieci
Brak własnych dzieci nie oznaczał, że Parton pozostawała obojętna na ich sprawy. Była mocno związana z siostrzeńcami i bratankami, którym pomagała m.in. w zdobyciu wykształcenia. Została też matką chrzestną Miley Cyrus.
Największym przedsięwzięciem gwiazdy skierowanym do najmłodszych była jednak Imagination Library. Program powstał w 1995 roku i początkowo obejmował rodzinne strony Parton w Tennessee. Z czasem zaczął działać również poza Stanami Zjednoczonymi. Za jego pośrednictwem dzieci otrzymały setki milionów bezpłatnych książek.
Piosenkarka mówiła, że pomysł narodził się z myślą o jej ojcu, który nie nauczył się czytać i pisać. To właśnie Imagination Library uważała za jedno ze swoich najważniejszych osiągnięć.
"Wierzę, że Bóg nie chciał, żebym miała dzieci, aby wszystkie dzieci mogły być moje" - podsumowała.











