Zanim Miley Cyrus pojawiła się w "Hannah Montanie", a później rozpoczęła solową karierę, Dolly Parton znała ją jako córkę swojego przyjaciela. Z Billym Rayem Cyrusem zbliżyła się na początku lat 90., kiedy razem koncertowali. To właśnie on poprosił ją, aby została matką chrzestną Miley.
"Powiedział: 'Będziemy mieli dziewczynkę i musisz zostać jej matką chrzestną'. Odpowiedziałam, że to będzie dla mnie zaszczyt"- wspominała Parton.
Po śmierci piosenkarki Billy Ray wrócił pamięcią do początków ich wieloletniej znajomości. Przyznał, że trudno mu wybrać jedno wspomnienie, bo Dolly była obecna w jego życiu przez ponad trzy dekady.
Muzyk przypomniał między innymi zamieszanie z 1992 roku, kiedy tabloidy sugerowały, że łączy ich romans. Cyrus miał wtedy zjawić się w garderobie Parton, aby przeprosić ją za prasowe doniesienia. Gwiazda nie zamierzała jednak przejmować się plotkami.
"Kochanie, takie bzdury sprzedają płyty" - miała odpowiedzieć z właściwym sobie poczuciem humoru.
Cyrus zdradził również, że niedługo przed śmiercią Dolly przesłała mu wiadomość, w której napisała, że kocha go całym sercem.
"Ja zawsze będę kochał ją w ten sam sposób - całym sercem" - napisał, nawiązując do jej przeboju "I Will Always Love You".
To właśnie przyjaźń Parton z Billym Rayem sprawiła, że artystka od początku była obecna także w życiu jego córki.
Miley Cyrus mówiła do niej "ciociu"
Dolly Parton pojawiła się w trzech odcinkach serialu "Hannah Montana". Zagrała ciocię głównej bohaterki, czyli rolę bardzo zbliżoną do tej, jaką pełniła poza planem. Miley również prywatnie zwracała się do niej "ciociu Dolly".
Udział w produkcji Disneya przedstawił Parton młodszemu pokoleniu. Wokalistka żartowała później, że dzieci zaczęły rozpoznawać ją właśnie jako krewną Hannah Montany.
"Widziały mnie na ulicy, wskazywały palcem i wołały: 'Cześć, ciociu Dolly!'. To było bardzo urocze" - opowiadała.
Parton obserwowała rozwój kariery Miley, ale nie próbowała narzucać jej własnego pomysłu na muzykę. Wiedziała, jak wygląda życie pod stałą obserwacją mediów, dlatego częściej służyła radą, niż oceniała kolejne decyzje chrześnicy.
Obie artystki wielokrotnie spotykały się na scenie. W 2010 roku wykonały "Jolene" w parku Dollywood w Tennessee. Nagranie z koncertu do dziś pozostaje jednym z ich najpopularniejszych wspólnych występów.
W 2017 roku Parton pojawiła się w piosence "Rainbowland" z albumu Miley "Younger Now". Później nagrały świąteczne "Christmas Is", a do ich wspólnego repertuaru dołączyło także "Wrecking Ball".
Nowa wersja hitu Miley trafiła na rockową płytę Dolly "Rockstar". W finale obie połączyły utwór z fragmentem "I Will Always Love You".
"Dorastałam, śpiewając piosenki mojej cioci Dolly. To dla mnie zaszczyt słyszeć, jak teraz ona wykonuje jeden z moich utworów" - pisała po premierze Miley.
Parton odpowiedziała, że bliskość, którą pokazują publicznie, nie została wymyślona na potrzeby promocji.
"Czasami ludziom wydaje się to banalne, jakby to, co nas łączy, było fałszywe. Ale to szczera prawda" - zapewniała.
Po latach odkryły rodzinne powiązanie
W 2024 roku badania genealogiczne wykazały, że Dolly Parton i Miley Cyrus są dalekimi kuzynkami. Ich wspólnym przodkiem miał być urodzony w XVIII wieku w Wirginii John Brickey.
Dolly przyjęła tę wiadomość z humorem. Stwierdziła, że skoro obie są tak blisko, spodziewałaby się pokrewieństwa w znacznie bliższej linii.
"Nie dziwi mnie to, bo ona naprawdę jest dla mnie jak rodzina" - mówiła.










