Doda zdradziła, ile bierze za udział w reklamie. Kwota zwala z nóg
Dorota Rabczewska od dwóch dekad pozostaje jedną z najbardziej medialnych postaci polskiej sceny. Choć przez lata towarzyszyły jej liczne skandale i burzliwe związki, wciąż nie traci na popularności. Teraz zdradziła kulisy swoich kontraktów reklamowych.

Występy Dody od zawsze budzą zainteresowanie, a organizatorzy imprez wiedzą, że jej obecność oznacza dodatkowy rozgłos. Wokalistka już za kilka dni pojawi się na Roztańczonym PGE Narodowym, a jak donoszą media, za kilkuminutowy koncert otrzyma 50 tysięcy złotych. Do tego zapewniono jej pełen zestaw gwiazdorskich udogodnień: dwie garderoby, prywatną ekipę, catering oraz ochronę.
Udział Dody zapewnia duże zasięgi
Równie chętnie jak na scenie, Rabczewska pojawia się w reklamach. Niedawno wystąpiła m.in. w kampaniach butelek filtrujących i jednej z platform zajmujących się dostawą jedzenia. Dla firm to pewna inwestycja- jej nazwisko gwarantuje, że kampania nie przejdzie bez echa.
"Ja za kampanię reklamową za rok nie schodzę poniżej miliona złotych, a analogicznie za pół roku - połowę mniej" - wyznała w rozmowie ze "Światem Gwiazd".
Nie zawsze chodzi o pieniądze
Choć kwoty robią wrażenie, sama Doda zaznacza, że czasem decydujący jest pomysł i artystyczny potencjał.
"Są kampanie, które są tak ciekawe i fascynujące, że zgadzam się na sześciomiesięczną reklamę. Taką mieliśmy np. z tą sztuczną inteligencją - tam było mnóstwo ikonicznych rzeczy" - dodała.









