Czy Sting planuje emeryturę? Padła jednoznaczna deklaracja
Pod koniec 2025 r. pojawiła się poszerzona edycja albumu "The Last Ship", zawierająca materiał z musicalu Stinga o tym tytule. Uwielbiany w Polsce muzyk wciela się w nim w główną rolę brygadzisty stoczniowego Jackie'ego White'a. W najnowszym wywiadzie padło pytanie o emeryturę 74-letniego gwiazdora. Jak odpowiedział?

Kariera Stinga na muzycznej scenie trwa od drugiej połowy lat 70. - początkowo jako lider odnoszącej wielkie sukcesy grupy The Police, a później jako autor bestsellerowych płyt solowych. Zdaniem niektórych krytyków ostatnie kilkanaście lat to już odcinanie kuponów -płyta z orkiestrą ("Symphonicities" z 2010 r.), dość egzotyczny duet z Shaggym ("44/876" z 2018 r.) czy kolejne odkurzenie przebojów ("My Songs" z 2019 r.).
Brytyjczyk wykonywał też skoki w bok od popu i rocka, w dorobku ma też m.in. "zimowy" album z muzyką dawną "If on a Winter's Night..." (2009) i materiał z musicalu "The Last Ship" (2013). Ta ostatnia produkcja w 2014 r. trafiła na Broadway (m.in. nominacja do nagrody Tony) i od tej pory była wystawiana w wielu miejscach na całym świecie. Pod koniec 2025 r. pojawiła się poszerzona wersja płyty z dodatkowymi nagraniami.
Sting: Marzyłem, by się stamtąd wyrwać
"The Last Ship" opowiada o życiu społeczności stoczniowej w rodzinnym mieście Stinga - Wallsend w północno-wschodniej Anglii, stojącej w obliczu upadku tego historycznego przemysłu. "Dosłownie wychowałem się w cieniu stoczni. Marzyłem, by się stamtąd wyrwać - i udało mi się. Ale później zrozumiałem, że muszę coś oddać. 'The Last Ship' to mój hołd dla ludzi i miejsca, które mnie ukształtowało" - tłumaczył Sting, który wcielił się w główną postać brygadzisty stoczniowego Jackie'ego White'a.
Zobacz również:
W tym roku spektakl został już wystawiony w Paryżu i Brisbane (Australia), a Sting z ekipą pojawi się jeszcze w słynnej Metropolitan Opera House w Nowym Jorku (czerwiec) i Amsterdamie (sierpień-wrzesień).
W ramach promocji "The Last Ship" Sting pojawił się w programie "CBS Sunday Morning". Padło tam pytanie o emeryturę 74-letniego gwiazdora.
"Lubię pracować. Czy mógłbym przejść na emeryturę? Nie jestem pewien, czy potrafiłbym to zrobić. Nie rozwinąłem w sobie tej umiejętności, żeby po prostu siedzieć i nic nie robić. Być może trochę się tego boję. Nie przygotowałem się na to. Ale dopóki jestem w formie i mogę wykonywać swoją pracę, będę to robił. W pewnym momencie mam nadzieję, że będę na tyle obiektywny, by powiedzieć: 'OK, zrobiłeś wystarczająco dużo. Idź i odpocznij na farmie'" - odpowiedział Sting.
Podczas rozmowy muzyk podkreślił, że nie chce być postrzegany przez pryzmat tego, kim był w wieku 25 lat, gdy rozpoczynał swoją wielką karierę. Zaznaczył, że bycie popową gwiazdą było tylko pewnym etapem w jego życiu.
W ostatnim czasie regularnie koncertujący w Polsce Brytyjczyk na trasie "Sting 3.0" powrócił do formuły sprawdzonej w czasach The Police - mowa o rockowym trio, w którym liderowi (wokal, bas) towarzyszą stary druh, gitarzysta Dominic Miller oraz perkusista Chris Maas (m.in. Mumford & Sons, Maggie Rogers).
Pod koniec października 2025 r. dał występy w Tauron Arenie Kraków i PreZero Arenie Gliwice (był też gwiazdą Sylwestra z Dwójką w Katowicach), a kolejny biletowany koncert odbędzie się 24 czerwca w Operze Leśnej w Sopocie.










![Furia: Nastrój naszej muzyki jest siermiężny i surowy jak Śląsk [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MS3ZVXJWX1AE4-C401.webp)


