Aktorzy znani z serialu "Ranczo" pojawili się na konferencji poświęconej nowej ramówce Telewizji Polskiej, gdzie zostali zapytani o sekret swojego trwającego od 40 lat małżeństwa. Wtedy niespodziewanie ujawnili, że ich córka właśnie rozpoczęła podobny etap w swoim życiu.
Zofia Pręgowska i jej partner nie planowali dużego wesela. Ślub odbył się w obecności zaledwie dziesięciu osób, a po ceremonii najbliżsi spotkali się na wspólnym obiedzie w Warszawie.
Córka gwiazd "Rancza" wyszła za mąż
Ewa Kuryło przyznała, że uroczystość miała bardzo rodzinny charakter, a jednym z jej najważniejszych uczestników był półtoraroczny syn nowożeńców.
"Nasza córka właśnie wzięła ślub. Tak samo jak my, bez wesela. Było dziesięć osób, byliśmy na obiedzie i było bardzo wesoło. Był nasz wnuczek, a oni przyrzekali sobie miłość wieczną" - opowiedziała aktorka w rozmowie z "Faktem".
Pręgowski i Kuryło nie kryli radości z decyzji córki, choć podkreślili, że nie potrzebowali ceremonii, aby uznawać ją i jej partnera za trwałą, dobrze dobraną parę. Są razem od 16 lat, a wspólnie wychowywane dziecko od dawna czyniło z nich rodzinę, niezależnie od tego, jaki był ich formalny status.
Czekali na ustawę o związkach partnerskich
Rodzice, otwiera się w nowym oknie Zofii zdradzili również, dlaczego para dopiero teraz zdecydowała się na ślub. Z ich słów wynika, że zakochani wcześniej chcieli zalegalizować swoją relację w formie związku partnerskiego i czekali na wejście w życie odpowiednich przepisów.
Gdy ustawa o statusie osoby najbliższej została zawetowana przez prezydenta, uznali, że dalsze odkładanie decyzji nie ma sensu. Wybrali więc małżeństwo, które zapewnia im obecnie większe bezpieczeństwo prawne.
"Czekali na tę ustawę, nie doczekali się. Uważali, że tak byłoby lepiej, ale ponieważ bezpieczniej jest mieć ślub, to tak zrobili" - wyjaśniła Ewa Kuryło.
Piotr Pręgowski o recepcie na udany związek
Pręgowski i Kuryło sami mogą pochwalić się jednym z dłuższych małżeńskich staży w polskim środowisku aktorskim. Pytani o sposób na wspólne życie, nie wskazywali jednak na formalności, lecz na wzajemną sympatię, porozumienie i gotowość do kompromisu.
"Jak ludzie się kochają, to się kochają. A jak się nie kochają i są problemy, to żeby nie wiem jakie były śluby i kontrakty, zawsze źle się kończy. Ważne, żeby lubić być ze sobą" - stwierdził aktor.
Ewa Kuryło dodała, że podobną umiejętność budowania relacji dostrzega u córki i jej męża. Jej zdaniem 16 wspólnych lat jest najlepszym potwierdzeniem, że tworzą zgodną parę, a kameralny ślub stał się jedynie formalnym przypieczętowaniem tego, co połączyło ich znacznie wcześniej.











