Jeden z ostatnich projektów Charli xcx okazał się fenomenem na skalę światową. "Brat" ("Von Dutch", "360", "Apple"), bo taką nazwę nosi charakterystyczny album, święcił triumfy całe wakacje w 2024 roku, dając słuchaczom do zrozumienia, że lato miało być "gorące". Artystka promowała płytę podczas trasy "SWEAT Tour" we współpracy z Troyem Sivanem, wyruszyła w solowe tournée i dała show nawet w Polsce w ramach Orange Warsaw Festival czy Open'era.
Piosenkarka zgarnęła za krążek "Brat" aż trzy statuetki Grammy i stała się ikoną, której marketingowe i artystyczne wybory wytoczyły szlaki twórcom marzącym o większym rozgłosie. Co ciekawe, była pewna, że jej kolejne muzyczne ruchy nie odniosą już takiego samego sukcesu.
Charli xcx zaprasza do świata muzyki, mody i filmu. "To najlepsza płyta w jej karierze"
Co ciekawe, piosenkarka w ostatnim czasie próbowała swoich sił również w świecie filmu. Wydała projekt "The Moment", opowiadający o dynamicznym życiu gwiazdy, przyjechała do Polski, aby w Warszawie nagrać "Erupcję", a nawet stworzyła soundtrack do filmu "Wuthering Heights".
Zobacz również:
"Obecnie bardziej inspiruje mnie film niż muzyka" - mówiła niedawno, opisując moment, w którym była "zablokowana, pusta i wypalona". Jednocześnie podkreślała, że nie zamierza powielać wcześniejszych schematów: "Nie da się zrobić dwa razy tego samego. Moja kolejna płyta pewnie okaże się klapą i szczerze mówiąc - nie mam z tym problemu".
Krążek "Music, Fashion, Film" ("Wink Wink", "Rock Music", "Camera") trafił na półki sklepowe w piątek 24 lipca br. Choć zebrał mieszane opinie wśród fanów wokalistki, wywołał burzę w sieci i stał się tematem rozmów w kontekście budowania, formowania i niszczenia gwiazdy przez miłośników muzyki. "Po 'Brat" spodziewałem się czegoś innego", "Nie wiem, co o tym myśleć", "Smutna porażka po wielkim sukcesie", "Brzmi, jakby jej się nie chciało", "To najlepsza płyta w jej karierze", "Przekroczyła samą siebie, a o to chyba chodzi w muzyce", "'Card Declined' to najlepsza piosenka w jej karierze", "Ona nic wam nie musi udowadniać" - piszą fani wokalistki w serwisie X.
Choć wokalistka zapowiadała, iż na album stworzyła więcej piosenek, niż finalnie się ukazało, nie planowała w najbliższej przyszłości wydania kolejnych utworów. Teraz oznajmiła na swoim drugim, nieoficjalnym Instagramie @b.sides, iż fani mogą uznać ją za hipokrytkę.
"Stworzyłam strony B dla każdej z piosenek wydanych z 'Music, Fashion, Film', ponieważ wydawało się naturalne, aby połączyć każdą piosenkę z pasującym odpowiednikiem - czymś, co jest obok albumu, ale nie jest jego częścią. Tradycyjnie strony B często stają się ulubieńcami fanów... i myślę, że w przypadku niektórych stron B tego albumu okazało się to prawdą. Byłam nieugięta, twierdziłam, że nie udostępnię ich w streamingu, bo wydawało mi się to sprzeczne z całym etosem tych utworów, ale wiem, że wszyscy bardzo ich chcieli, więc niechętnie umieściłam je na iTunes lol. Możecie nazwać mnie hipokrytką, nie mam nic przeciwko ;) kocham was wszystkich i mam nadzieję, że te wyjątkowe piosenki wam się spodobają xx" - napisała wokalistka, dając tym samym fanom prezent w postaci trzech najnowszych utworów: "I Keep on Thinking Bout You Every Single Day and Night", "Playboy Bunny" i "If You Take Away the Music Then What Has She Got?".











