Céline Dion wraca z nową piosenką "Dansons". "Tańczymy nad przepaściami"
Jesienią w Paryżu w sumie 16 koncertów da zmagająca się z poważną chorobą Céline Dion. Kanadyjska gwiazda przed powrotem na scenę wypuściła właśnie premierową piosenkę "Dansons". Co już wiemy?

"Dansons" to pierwsza autorska piosenka Céline Dion od kilku lat. Za francuskojęzycznym utworem stoi Jean-Jacques Goldman, z którym kanadyjska gwiazda ostatni raz współpracowała w 2016 r. przy okazji nagrania "Encore un soir". Goldman napisał też większość kompozycji z płyty "D'eux" z 1995 r., która stała się najlepiej sprzedającym się francuskojęzycznym albumem wszech czasów.
Ballada "Dansons" to zarazem powrót do francuskojęzycznego repertuaru, który ukształtował początki wielkiej kariery Dion. Muzycznie nowa piosenka dobrze wpasowałaby się na wspomnianą płytę "D'eux", ale tekst zdecydowanie jest współczesny.
Céline Dion znów śpiewa po francusku
"To było w 2020 roku - świat się zatrzymał, a ludzie tańczyli, zamknięci w swoich domach. Sześć lat później wirusa już nie ma, ale nie trzeba zmieniać ani słowa - świat wcale nie stał się bardziej uporządkowany, a my nadal tańczymy 'nad przepaściami'" - mówi Jean-Jacques Goldman o okolicznościach powstania nagrania.
Wokalne partie zostały zarejestrowane przez Céline Dion w styczniu 2026 r. W nagraniach pomagali Luc Leroy (produkcja, aranż, fortepian, programowanie), Yann Macé (produkcja, aranż, programowanie perkusji, miks), Scott Price (produkcja wokalu) i François Lalonde (produkcja wokalu, nagranie wokalu).
Do "Dansons" powstało tekstowe wideo, nakręcone bez udziału wokalistki w Paryżu przez Maxime'a Allouche'a (premiera 17 kwietnia o godz. 16).
Premiera "Dansons" zbiega się z przygotowaniami Céline Dion do niedawno ogłoszonego i długo wyczekiwanego powrotu na scenę - wyjątkowej, pięciotygodniowej rezydentury w Paris La Défense Arena, obejmującej w sumie 16 koncertów zaplanowanych między 12 września a 17 października. Gdy ruszyła przedsprzedaż biletów, chętnych na kupno było ponad 9 mln osób. Zapowiedziano, że specjalne występy otworzą nowy rozdział w karierze Céline Dion.
Zdrowotne problemy Céline Dion
Przypomnijmy, że 57-letnia wokalistka zmaga się z zespołem Moerscha-Woltmanna, nazywanym też syndromem sztywnego człowieka. To nieuleczalne schorzenie o podłożu autoimmunologicznym, które objawia się m.in. bólem i postępującym sztywnieniem mięśni oraz występowaniem powtarzających się epizodów skurczów mięśniowych.
Według statystyk zapada na nie do dwóch osób na milion. Zmiany w postaci skurczów nasilają się z przez miesiące i lata, a z czasem się stabilizują. Rzadkość schorzenia sprawia, że większość osób nim dotknięta czeka bardzo długo, zanim zostanie właściwie zdiagnozowana.
Kanadyjska gwiazda publicznie ogłosiła swoją chorobę w 2022 r., gdy była zmuszona odwołać swoją trasę (w tym zaplanowane dwa koncerty w Polsce). "Codziennie ciężko pracuję, aby odzyskać siłę i zdolność do ponownego występu. Wszystko, co znam, to śpiewanie. To jest to, co robiłam przez całe życie i to, co kocham robić najbardziej" - mówiła wtedy.
W lipcu 2024 r. Céline Dion zaśpiewała publicznie po czteroletniej przerwie, występując na tle wieży Eiffla podczas ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. W listopadzie 2024 r. pojawiła się z kolei na pokazie mody w Rijadzie (Arabia Saudyjska), by zaśpiewać piosenki "I'm Alive" i "The Power of Love".









