Widać, iż Zohran Mamdani jest żywo zainteresowany nie tylko polityką, ale i popkulturą - jeszcze niedawno opublikował w sieci serię filmików, w których ekscytował się ogłoszeniem nowej muzyki Ariany Grande, a teraz opowiedział o obostrzeniach i bezpieczeństwie w okresie, gdy Taylor Swift i Travis Kelce mają powiedzieć sobie "tak". Burmistrz Nowego Jorku jasno podkreślił, iż to będzie ekscytujący i wymagający czas dla miasta, jednak - jak podkreślił - władze i służby porządkowe zrobią wszystko, aby lipiec upłynął w spokojnej i bezpiecznej atmosferze.
Przypomnijmy, iż wybór terminu ślubu Swift i Kelce'a (3 lipca br.) zbiega się z długim weekendem w USA z okazji Święta Niepodległości (4 lipca), jak i innymi aktywnościami, które wymagają szczególnej kontroli bezpieczeństwa. Według medialnych doniesień, para zdecydowała się zorganizować wesele w prestiżowym obiekcie Madison Square Garden, choć początkowo planowano ceremonię w hotelu Ocean House w stanie Rhode Island.
Burmistrz Nowego Jorku zdradził, czy wybiera się na ślub Taylor Swift. "Życzę im wspaniałego ślubu"
"Mam pełne zaufanie do pracy nowojorskiej policji, a także do naszych partnerów stanowych, jeśli chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa" - powiedział polityk dziennikarzom na konferencji prasowej, podczas której omawiane były m.in. środki bezpieczeństwa podejmowane podczas Mistrzostw Świata FIFA.
Zobacz również:
"Jesteśmy największym miastem w kraju. Jesteśmy przyzwyczajeni do wielkich wydarzeń i jesteśmy niesamowicie podekscytowani kolejnymi. Wiemy, że wiele rzeczy zbiega się teraz z finałami NBA Knicks. Wiemy też, że zbiega się z 4 lipca, imprezą 'America 250', ślubem Taylor Swift - wszystko odbywa się w tym samym czasie. Jesteśmy niezmiernie podekscytowani, że możemy powitać tu cały świat" - przyznał Zohran Mamdani.
Następnie zapytano burmistrza, czy jest zaproszony i czy wybiera się na długo oczekiwany ślub Swift i Kelce. "Nie i nie" - odpowiedział dwukrotnie.
"Życzę im pięknego ślubu. Posłucham sobie 'Only the Young' w domu" - dodał Mamdani, nawiązując do utworu laureatki nagrody Grammy z 2020 roku.
Ślubna suknia Taylor Swift jest zainspirowana inną gwiazdą. To wielka ikona Hollywood
W zagranicznych mediach od kilku miesięcy króluje temat ślubnych planów Taylor Swift i Travisa Kelce'ego. Przypomnijmy, że gwiazdorska para zaręczyła się pod koniec sierpnia 2025 roku, a radosne wieści przekazała za pośrednictwem mediów społecznościowych. Wokalistka i futbolista opublikowali na Instagramie rozczulające zdjęcia, które wzbudziły zachwyt fanów z całego świata. Pokazali tym samym kulisy oświadczyn, które odbyły się w ogrodzie pełnym kwiatów. Na fotografiach można było dostrzec pierścionek z ogromnym brylantem.
"Wasza nauczycielka angielskiego i nauczyciel WF-u biorą ślub" - pisała pod romantycznymi kadrami Taylor Swift. Niespełna dwie godziny po opublikowaniu zaręczynowego wpisu zgromadziła już ponad 16 mln polubień. Do teraz post zgromadził ponad 37 milionów lajków.
"Daily Mail" podaje, że zaślubiny Swift i Kelcego zbliżają się wielkimi krokami. Biała kreacja rzekomo ma być inspirowana ikoną Hollywood, Elizabeth Taylor, którą 36-latka od dawna się fascynuje, co udowodniła tytułując jeden z utworów w albumie "The Life of a Showgirl" właśnie imieniem i nazwiskiem kultowej gwiazdy Hollywood. Szycie ma nawiązywać do sukni, którą aktorka miała na sobie podczas ślubu z Conradem Hiltonem w 1950 roku.











