Reklama

Reklama

Brat Whitney Houston: To moja wina

Brat Whitney Houston, Michael, wyznał, że to on jest winny uzależnienia swojej sławnej siostry od kokainy. "Czuję się odpowiedzialny za to, że pozwoliłem, by to wszystko zaszło tak daleko" - powiedział roztrzęsiony.

Fani Whitney Houston na całym świecie wstrzymali oddech z niedowierzania. Brat diwy sceny przyznał w wywiadzie udzielonym słynnej Oprah Winfrey, że to on, a nie mąż Bobby Brown, wprowadził Whitney w świat narkotyków.

"Musicie zrozumieć... To były lata 80... To było akceptowalne" - tłumaczył się pokrętnie Michael Houston.

Michael gościł w programie Oprah Winfrey "Oprah's Next Chapter" wraz ze swoją matką Cissy w ramach promocji wspomnieniowej książki "Remembering Whitney: A mother's story of life, loss and the night the music stopped" (ang. "Wspominając Whitney: Opowieść matki o życiu, stracie i nocy, w której zatrzymała się muzyka"). Cissy przyznaje zarówno na kartach swojej książki, jak i w rozmowie z Oprah, że była bardzo rozczarowana na wieść o tym, iż jej dzieci sięgnęły po substancje odurzające.

Reklama

Whitney Houston zmagała się z silnym uzależnieniem od kokainy przez wiele lat. Wraz z mężem wydawali tygodniowo setki tysięcy dolarów na narkotyki. Cissy Houston przyznaje, że swego byłego zięcia wini przede wszystkim za to, że zamiast pomóc Whitney w walce z uzależnieniem, brał w nim czynny udział. Whitney Houston i Bobby Brown rozwiedli się w 2007 r., lecz wokalistka nigdy nie zerwała z nałogiem, który doprowadził do jej tragicznego końca.

Whitney Houston utonęła w wannie hotelu Beverly Hilton 11 lutego 2012 r. Według oficjalnego raportu koronera, przyczyną śmierci gwiazdy było przedawkowanie narkotyków.

Czytaj także:

Whitney została zamordowana?

Zagadkowe szczegóły śmierci Whitney Houston

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Whitney Houston | brat | narkotyki | Whitney

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy