Billy Joel wraca pamięcią do konfliktu z Eltonem Johnem. "Nasze relacje bardzo się popsuły"
Przyjaźń wielkich legend muzyki nie zawsze wiąże się z prostą relacją. Doskonale wiedzą o tym Billy Joel i Elton John, którzy przez wiele lat dzielili ze sobą scenę. Choć Joel należy do czołówki najlepiej zarabiających muzyków rockowych wszech czasów, nie ukrywa swoich zdrowotnych problemów związanych z uzależnieniem. Jak się okazuje, Elton John nie szczędził mu gorzkich słów krytyki.

Billy Joel cierpi na wodogłowie normotensyjne - schorzenie dotyka głównie osoby powyżej 60. roku życia, a jego objawami są między innymi trudności z utrzymaniem równowagi oraz problemy poznawcze podobne do demencji. Muzyk sam przyznaje, że pomimo faktu, iż przyczyna choroby nie jest znana, wieloletnie spożywanie alkoholu mogło wpłynąć na rozwinięcie schorzenia.
Elton John upomniał Billy'ego Joela. "Według niego potrzebuję prawdziwego odwyku"
W filmie dokumentalnym "Billy Joel: And So It Goes" w reżyserii Susan Lacy, który swoją premierę miał 19 lipca br., gwiazdor wyznał, że jego problem z uzależnieniem nie umknął Eltonowi Johnowi. Joel, w drugiej części dokumentu, przytoczył nawet słowa muzyka z 2011 roku, które szczególnie zapadły mu w pamięć.
"Elton powiedział, że według niego potrzebuję prawdziwego odwyku. Wszystko sprowadził do słów: 'On jest po prostu pijakiem'. To mnie naprawdę zabolało. Pomyślałem sobie: 'Serio? Przecież powinieneś znać mnie lepiej'. Na jakiś czas nasze relacje bardzo się popsuły. Wtedy nałożyło się na siebie wiele trudnych spraw" - opowiedział Billy.
Zobacz również:
Warto przypomnieć, że w tej samej rozmowie z magazynem "Rolling Stone" Elton John przyznał, że wspólna trasa koncertowa legendarnego duetu zakończyła się przez wielokrotne opóźnienia, spowodowane "chorobami, alkoholizmem i różnymi innymi sprawami". Gwiazdorzy po raz pierwszy wystąpili razem na stadionie w 1994 roku.
"Kiedy ja byłem na odwyku, musiałem czyścić podłogi. On chodzi do ośrodków, gdzie są telewizory. Kocham cię, Billy, i to jest trudna miłość. Billy, masz swoje demony i nie pozbędziesz się ich w wersji light. Musisz być poważny. Ludzie cię kochają i szanują. Powinieneś robić coś lepszego niż to, co robisz teraz" - opowiedział Elton John w przytaczanej przez Joela rozmowie z "Rolling Stone", kładąc nacisk na wartość rygorystycznego odwyku i niekorzystania z półśrodków.
W pierwszej części dokumentu "Billy Joel: And So It Goes" Joel przyznał, że na początku kariery miał żal o ciągłe porównania do Eltona Johna. Z czasem muzyk zaczął je akceptować, zwłaszcza gdy wspólne koncerty stały się regularne.









