Billy Joel krytykuje biograficzny film o sobie. "Nie posiadają praw"
Młode lata Billy'ego Joela będą tematem filmu fabularnego Johna Ottmana "Billy & Me" ("Billy i ja"). Projekt opowie o drodze artysty do sławy oraz okresie poprzedzającym wydanie albumu "Piano Man" z 1973 roku, który przyniósł mu status gwiazdy. W produkcję nie jest jednak zaangażowany sam Joel, który wypowiada się o niej krytycznie.

Scenariusz filmu powstał na podstawie wspomnień pierwszego menadżera muzyka, Irwina Mazura. To właśnie on odkrył Billy'ego Joela w 1966 roku, a cztery lata później podpisał z nim kontrakt. Mazur zarządzał karierą artysty do 1972 roku, kiedy Joel związał się z wytwórnią Columbia Records.
Zdjęcia do filmu reżyserowanego przez Johna Ottmana mają rozpocząć się jesienią w Winnipeg oraz Nowym Jorku. Nie ujawniono jeszcze, kto wcieli się w rolę Joela. Twórcy zapewnili sobie prawa nie tylko do wspomnień Mazura, ale również długoletniego przyjaciela muzyka, perkusisty Jona Smalla. Będzie on pełnił funkcję konsultanta i współreżysera. W przeszłości Small grał z Joelem w zespołach Hassles oraz Attila.
Billy Joel krytykuje biograficzny film o sobie. "Nie posiadają praw"
Projekt nie uzyskał jednak aprobaty samego Joela. "Od 2021 roku strony zaangażowane w projekt były oficjalnie informowane, że nie posiadają praw do wizerunku Billy'ego Joela i nie będą w stanie uzyskać praw do muzyki niezbędnych do realizacji tego projektu. Billy Joel nie autoryzował ani nie poparł tej produkcji w żadnym zakresie, a każda próba kontynuowania jej bez jego zgody byłaby błędem zarówno z prawnego, jak i zawodowego punktu widzenia" - przekazał portalowi Variety rzecznik muzyka.
Niewiadomych jest więcej. Nie wiadomo między innymi, w jaki sposób film przedstawi Elizabeth Weber, pierwszą żonę Joela. Kobieta zostawiła dla muzyka Jona Smalla, który był wówczas jej mężem, co doprowadziło do rozpadu zespołu Attila. Joel wspominał później, że romans z żoną przyjaciela wpędził go w głęboką depresję i doprowadził do prób samobójczych. Ostatecznie Small odwiedził go w szpitalu, gdzie się pogodzili. Weber została później menedżerką Joela.
"To najbardziej autentyczny obraz wczesnego życia Billy'ego oraz jego drogi do stania się jednym z najwybitniejszych wokalistów naszych czasów. 'Billy & Me' opiera się na prawdzie. Film został starannie dopracowany dzięki zaangażowaniu ludzi, którzy naprawdę znają i kochają Billy'ego. Jako ktoś, kto był przy nim od samego początku, mogę powiedzieć, że scenariusz oddaje nie tylko muzykę, ale też przyjaźnie, zmagania, humor i twórczą energię tamtych lat. Zbyt często historie o artystach gubią się w przesadzie i budowaniu mitów. Ten film pokazuje prawdziwą historię z uczciwością i szacunkiem. Po raz pierwszy spotkałem Billy'ego, gdy miał 16 lat, a po przeczytaniu scenariusza poczułem, że twórcy naprawdę zrozumieli, kim był, zanim świat poznał jego nazwisko" - przekonuje Small.
Scenariusz filmu napisał Adam Ripp. Dla Ottmana będzie to kolejny projekt związany z muzyką po niedawnym "Michaelu", przy którym pracował jako montażysta.
W lipcu 2025 r. pojawił się dwuczęściowy dokument "Billy Joel: And So It Goes" (HBO). Dwa miesiące wcześniej 77-letni obecnie wokalista ogłosił wstrzymanie działalności koncertowej po tym, jak lekarze zdiagnozowali u niego wodogłowie normotensyjne - rzadkie schorzenie mózgu zaburzające m.in. równowagę, słuch i wzrok.









