Billie Eilish i James Cameron kończą prace nad filmem koncertowym. Ujawniono datę premiery
Billie Eilish potwierdziła datę premiery długo zapowiadanego filmu koncertowego dokumentującego trasę "Hit Me Hard and Soft". Artystka, która od miesięcy współpracuje nad tym projektem z Jamesem Cameronem, w marcu przyszłego roku ponownie spotka się z fanami - tym razem na dużym ekranie. Produkcja zrealizowana w technologii 3D ma zaoferować widzom doświadczenie koncertu z zupełnie nowej perspektywy.

Wiadomość o powstawaniu filmu po raz pierwszy padła z ust Billie Eilish podczas koncertu w Manchesterze w lipcu. Artystka, stojąc na scenie przed tysiącami fanów, zdradziła wtedy kulisy współpracy z legendarnym reżyserem.
"Nie mogę zdradzać wielu szczegółów, ale pracuję nad czymś bardzo wyjątkowym z człowiekiem, który nazywa się James Cameron i to będzie w 3D. (...) On zresztą jest teraz gdzieś wśród publiczności" - powiedziała do zgromadzonych, co zarejestrowały światowe media.
W innym momencie dodała również: "Ja prawdopodobnie będę nosić ten sam strój przez cztery dni z rzędu", wyjaśniając, że konsekwencja w garderobie pomoże ekipie filmowej zachować ciągłość obrazu podczas kolejnych występów w Manchesterze.
Potwierdzenie daty premiery produkcji
Finalne informacje przekazała dopiero po zakończeniu światowego tournée, podczas którego promowała swój ostatni album. Wraz z finałowym koncertem w San Francisco, 23 listopada, Eilish oficjalnie zapowiedziała premierę filmu. "To jedna z moich ulubionych tras koncertowych, możliwość uchwycenia jej i współreżyserowania wraz Jamesem Cameronem jest spełnieniem marzeń" - napisała na Instagramie, dodając, że produkcja trafi do amerykańskich kin 20 marca.
W osobnym wpisie, opublikowanym ze wspólnym zdjęciem z reżyserem, powtórzyła: "To była jedna z moich ulubionych tras. Możliwość uwiecznienia jej i wyreżyserowania filmu z Jamesem Cameronem to spełnienie moich marzeń. Nie mogę się doczekać momentu, w którym wszyscy go obejrzycie".
Trasa "Hit Me Hard and Soft" w wersji kinowej
Film realizowany przez Paramount ma być jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie koncertowych zapisów w dorobku Eilish. Wersja 3D ma przenieść widzów na scenę i pozwolić im śledzić występ z perspektyw niedostępnych podczas klasycznego koncertu. Takie rozwiązania konsekwentnie rozwija także Cameron, znany z upodobania do technologicznych innowacji - od pracy nad "Titanikiem" po przełomową serię "Avatar".
Choć piosenkarka ma zaledwie 23 lata, nie jest to jej pierwsze spotkanie z kinem dokumentalnym. Wcześniej na ekran trafiły nagrania z koncertu w londyńskiej O2 Arena ("Billie Eilish: Live at The O2") czy muzyczno-filmowy projekt "Happier Than Ever: A Love Letter to Los Angeles". Jeszcze większy rozgłos zdobył pełnometrażowy dokument "Billie Eilish: The World's a Little Blurry", ukazujący kulisy jej kariery i dynamicznej relacji z rzeszą fanów.









