Beata Kozidrak nie mogła powstrzymać łez. To miejsce ma dla niej szczególne znaczenie
Podczas ostatniej wizyty w Lublinie Beata Kozidrak przeżyła chwilę, której nie planowała. Wszystko za sprawą niespodzianki przygotowanej przez córkę Agatę. Powrót do rodzinnych wspomnień okazał się wyjątkowo poruszający.

Najbliższe tygodnie będą dla Beaty Kozidrak szczególne. Wokalistka przygotowuje się do występu na dziedzińcu Zamku Lubelskiego, miejscu, które zna od dzieciństwa. Dla publiczności będzie to jeden z najgłośniejszych koncertów tego lata w mieście, dla niej natomiast wydarzenie o znacznie bardziej osobistym charakterze.
Artystka wielokrotnie podkreślała, że mimo imponującej kariery nigdy nie straciła więzi z Lublinem. To tutaj poznawała muzykę, uczęszczała na zajęcia skrzypcowe i baletowe, a także marzyła o scenie, która wiele lat później stała się jej codziennością.
"31 lipca zagram koncert w miejscu, o którym zawsze marzyłam. Kiedy chodziłam ulicami Lublina jako mała dziewczynka, nawet przez myśl mi nie przeszło, że kiedyś stanę na scenie na Dziedzińcu Zamku Lubelskiego" - napisała w mediach społecznościowych.
Córka przygotowała sentymentalną niespodziankę
W czasie pobytu w rodzinnym mieście Kozidrak towarzyszyła córka Agata Pietras. To właśnie ona postanowiła wykorzystać sentymentalną atmosferę wizyty i przygotować dla mamy coś wyjątkowego.
Nagranie opublikowane przez wokalistkę pokazuje moment, gdy prowadzona przez córkę z zasłoniętymi oczami przemierza uliczki Starego Miasta. Nie wiedziała, dokąd zmierza ani dlaczego Agata nalegała, by zaufała jej bez zadawania pytań. Gdy zdjęła opaskę, wszystko stało się jasne.
Przed Beatą Kozidrak stanęła kamienica przy ulicy Grodzkiej. To właśnie tam spędziła dzieciństwo, mieszkając razem z rodzicami oraz rodzeństwem. Widok miejsca, które przez lata funkcjonowało głównie w pamięci, okazał się dla niej ogromnym przeżyciem.
"Finał niespodzianki, której kompletnie się nie spodziewałam. To właśnie tutaj, przy ulicy Grodzkiej, mieszkałam z moimi rodzicami i rodzeństwem do 12. roku życia. Nie sądziłam, że powrót wywoła we mnie aż tyle emocji. Wspomnienia wróciły natychmiast. Tak, to jest to okno, o którym tyle razy wam opowiadałam" - wyznała.
Na filmie widać, że artystka przez dłuższą chwilę nie potrafi opanować wzruszenia. Łzy pojawiły się niemal natychmiast.
Dom z przeszłości dostał nowe życie
Niespodzianka miała jeszcze jeden element. Kozidrak mogła zobaczyć także wnętrza budynku, które po latach wyglądają zupełnie inaczej niż w czasach jej dzieciństwa.
Dawne mieszkanie zostało przebudowane i obecnie funkcjonuje jako część nowoczesnych apartamentów. Jak przekazała Agata Pietras, możliwość odwiedzenia miejsca była możliwa dzięki zgodzie zarządzających obiektem.
Choć układ wnętrz zmienił się nie do poznania, pozostało coś, co od dekad zachwyca mieszkańców tej części miasta. Z okien wciąż rozciąga się widok na jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli Lublina - Zamek Lubelski.

Historia, która trafiła do piosenki
Znaczenie ulicy Grodzkiej w życiu Beaty Kozidrak jest na tyle duże, że znalazło odbicie również w jej twórczości. W repertuarze artystki pojawił się utwór "Lublin, Grodzka 36 A", będący osobistym hołdem dla miejsca, od którego rozpoczęła się jej życiowa droga.
Właśnie dlatego niespodzianka przygotowana przez córkę miała dla niej tak wyjątkowy wymiar. Nie była zwykłą wizytą pod dawnym adresem. Stała się podróżą do świata dziecięcych wspomnień, rodzinnych historii i obrazów, które mimo upływu czasu nie straciły swojej siły.



![Wodecki Twist 2026. Karen Edwards otworzyła festiwal. „Ten od pszczółki” [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MWXWFDN72N4LP-C401.webp)





