Barry Manilow po raz kolejny przekłada koncertową rezydencję. "Nie jestem jeszcze gotowy na Vegas"
Barry Manilow kolejny raz przekłada serię zaplanowanych koncertów. Gwiazdor lat 70. i 80. przekazał, że robi "ogromne postępy" w leczeniu, lecz lekarze wciąż twierdzą, że nie jest gotowy, by wrócić na scenę. Wraz z końcem 2025 r. wokalista podzielił się z fanami przykrą wiadomością o diagnozie raka płuc.

Znany z przebojów "Mandy" i "Copacabana" amerykański wokalista Barry Manilow pod koniec 2025 r. przekazał do mediów przykrą wiadomość o swoim stanie zdrowia. U artysty zdiagnozowano nowotwór płuc. Chorobę wykryto jednak stosunkowo szybko i zupełnie przypadkowo, gdy czujny lekarz, opiekujący się gwiazdorem podczas zapalenia oskrzeli, zasugerował wykonanie dodatkowych badań. Dzięki temu Barry Manilow prędko poddał się leczeniu, które nie uwzględniało chemioterapii.
W związku z hospitalizacją artysta przełożył wszystkie zaplanowane na styczeń 2026 r. występy z serii "The Last Concerts". Gwiazdor miał zaśpiewać w Westgate Las Vegas Resort and Casino, gdzie od lat odbywa swoje rezydencje koncertowe. W kolejnym miesiącu ponownie poinformował, że nie jest jeszcze gotowy, aby wrócić na scenę. Po "bardzo przygnębiającej" wizycie u chirurga stwierdził, że nie dałby rady zaśpiewać więcej niż trzech piosenek pod rząd.
Barry Manilow informował o coraz lepszym stanie swojego zdrowia. Chciał szybko wrócić na scenę
W marcu w mediach społecznościowych artysty pojawiły się kolejne wieści. Manilow opublikował nagranie, w którym podziękował słuchaczom za okazywane mu wsparcie i pochwalił się sukcesem niedawno wydanego singla "Once Before I Go". Dodał także, że czuje się świetnie po ostatniej operacji i zasugerował, że już niedługo powróci do regularnych występów.
"To była długa droga, a ponieważ nie mam cierpliwości, to była prawdziwa męka (...) Ale staję się silniejszy, mam świetnych lekarzy, wspaniałych przyjaciół i rodzinę. Nie mogę się doczekać powrotu na scenę" - informował 82-latek na swoim Instagramie.
Barry Manilow po raz kolejny przekłada rezydencję w Las Vegas. Artysta nie jest jeszcze gotowy do koncertowania
Najbliższe występy amerykańskiego gwiazdora miały odbyć się w tym miesiącu - w ramach zapowiadanej rezydentury w Las Vegas. Barry Manilow ujawnił jednak, że choć sukcesywnie nabiera sił, to majowe koncerty muszą zostać ponownie przełożone.
"Wczoraj byłem u lekarza i powiedział, że robię duże postępy i wyglądam świetnie! Wszystkie moje treningi i ćwiczenia przynoszą efekty. Stwierdził jednak, że nie jestem jeszcze gotowy na Vegas" - poinformował zdobywca nagrody Grammy.
W tym momencie harmonogram piosenkarza przewiduje powrót na scenę w ramach letnich koncertów z trasy po Wielkiej Brytanii. Jeśli uda mu się powrócić do pełni sił, to fani ponownie zobaczą go na żywo 9 czerwca w Glasgow. W kolejnych dniach zaprezentuje się m.in. w Leeds, Liverpoolu, Birmingham czy Londynie.
Koncerty odbędą się zaraz po premierze nowego albumu Manilowa - "What a Time". Premiera wydawnictwa zapowiedziana bowiem została na 5 czerwca.









