Artur Rojek powraca po latach. "Gruby, mały" o przeszłości, wstydzie i kompleksach
Jesienią pojawi się "Chciałbym urodzić się żeby latałem", czyli nowa płyta Artura Rojka. To niepoprawne zdanie wypowiedziane przez kilkuletniego syna wokalisty stało się na tyle ważne dla szefa OFF Festivalu, że postanowił sobie je wytatuować. Do sieci trafił już pierwszy singel "Gruby, mały".

Artur Rojek w solowym dorobku ma studyjne płyty "Składam się z ciągłych powtórzeń" (2014) i "Kundel" (2020). Debiut uzyskał status podwójnej platyny za sprzedaż ponad 60 tys. egzemplarzy. Z kolei "Kundel" rozszedł się w nakładzie ponad 15 tys. (złoto).
Dodatkowo wokalista wydał koncertowe albumy "Koncert w NOSPR" (2017) i "Dawid Podsiadło i Artur Rojek na żywo w Katowicach - Zorza 2025".
Artur Rojek zaczyna nowy rozdział. Kim jest "Gruby, mały"?
Premierowym singlem "Gruby, mały" Rojek zapowiada szykowany na jesień nowy materiał "Chciałbym urodzić się żeby latałem". 11 października koncertem w NOSPR w Katowicach rozpocznie się trasa promująca ten album. Bilety właśnie trafiły do sprzedaży.
"To piosenka o poczuciu wstydu, kompleksach i o słowach, które potrafią nas ranić, a czasami zostać w nas na całe życie. O tym, jak łatwo kogoś w ten sposób złamać i jak trudno się od tego uwolnić. To też historia o próbie pogodzenia się ze sobą i odzyskiwaniu własnej wrażliwości. Ja dzisiaj już wiem, że niedoskonałość jest czymś normalnym, a normalność jest czymś wyjątkowym. Nie musisz wyglądać i żyć jak inni. Dobrze jest poczuć, że jesteś sobą i to jest doskonale normalne. Dobrze byśmy taki świat zostawili swoim dzieciom" - opowiada Artur Rojek.
Jak czytamy, piosenka dotyka tematu wstydu, kompleksów i mocy słów, które choć często wypowiadane mimochodem, potrafią zostać z nami na całe życie. Tematyce singla towarzyszy wyrazista kampania wizualna - na kilka dni przed premierą pojawiły się plakaty przedstawiające tatuaże z obraźliwymi hasłami, obelgami skierowanymi do konkretnych osób. To czytelna metafora słów, które, podobnie jak tatuaż, zostają z nami na długo i niełatwo je usunąć. Do akcji dołączyło też grono muzycznych przyjaciół Rojka, m.in. Dawid Podsiadło, Sokół, Daria Zawiałow, Kortez, Urszula Dudziak czy Kaśka Sochacka.
Współkompozytorem i producentem utworu jest nagradzany Fryderykami Olek Świerkot (m.in. Kaśka Sochacka, Dawid Podsiadło). Z kolei przy pisaniu tekstu Arturowi Rojkowi pomagali wspominany Kortez oraz Daria ze Śląska.
Zobacz również:
Warstwę muzyczną utworu wzbogacają orkiestracje autorstwa Zbigniewa Preisnera, światowej sławy kompozytora muzyki filmowej (m.in. "Dekalog", "Trzy kolory" i "Podwójne życie Weroniki" Krzysztofa Kieślowskiego).
Intrygujący tytuł trasy nie jest przypadkowy, to słowa wypowiedziane przez młodszego syna artysty, które poruszyły go na tyle mocno, że wytatuował je sobie na ciele.
"To zdanie jest z pozoru nieporadne, wypowiedziane przez kilkuletnie dziecko, ale mieści w sobie jedne z najważniejszych życiowych potrzeb, jak przekraczanie własnych słabości czy nieograniczonej wolności" - opowiada Artur Rojek.
Artur Rojek - szczegóły trasy "Chciałbym urodzić się żeby latałem Tour 2026":
11.10. - Katowice, NOSPR
16.10. - Poznań, Sala Ziemi
22.10. - Toruń, CKK Jordanki
25.10. - Wrocław, NFM
31.10. - Kraków, ICE
8.11. - Łódź, Wytwórnia
23.11. - Warszawa, Teatr Muzyczny ROMA.









